Restauracja Saii w Gorzowie Wielkopolskim zatrudniała Ukraińca, który chciał “zapłacić komuś 5000, żeby ten odciął głowę [jakiemuś] Polakowi”. We wtorek, pod wpływem społecznej presji, restauracja poinformowała o “zakończeniu z nim współpracy”.
Sprawa została nagłośniona we wtorek na platformie X. “W Restauracji Saii – w Gorzowie, zatrudniony jest Pan Dmytro Holovan z Ukrainy. Ten sam Dmytro, który chce ‘zapłacić komuś 5000, żeby ten odciął głowę (jakiemuś) Polakowi’. Dowiedziałem się, że Pan Dmytro w ciągu 3 lat był zatrudniony w 10 różnych punktach gastronomicznych. Można się domyślać, że jest to problematyczny człowiek z dziwnymi poglądami. W końcu znalazł się w raju, czyli wśród swoich – w restauracji Saii – która nie robi sobie problemu z zatrudniania tego typu ludzi w restauracji działającej w Polsce” – wskazano na profilu Tony Chin.
Do wpisu dodano zrzut ekranu przedstawiający komentarz Ukraińca, a także screeny przedstawiające korespondencję z restauracją.
“Tak Restauracja Saii usprawiedliwia zachowanie Pana Dmytro i jego nagłą chęć odcinania Polakowi głowy: ‘wojna zostawia wiele emocji i nie każdy potrafi zachować dystans. Jestem przekonana również, nikogo nie usprawiedliwiając że to również wynika z szykanowania tych osób przez innych w naszym kraju’. Po szybkiej interwencji, restauracja przed chwilą dodała oświadczenie, z którego wynika, że Pan Dmytro pozostanie zatrudniony, i ten sam Pan Dmytro, który chciał odciąć Polakowi głowę, będzie dalej serwował Polakom jedzenie” – kontynuował Tony Chin, odnosząc się do prywatnych wiadomości wysłanych na profil restauracji.
Moi drodzy,
W Restauracji Saii – w Gorzowie, zatrudniony jest Pan Dmytro Holovan z Ukrainy.
Ten sam Dmytro, który chce “zapłacić komuś 5000, żeby ten odciął głowę (jakiemuś) Polakowi”.
Dowiedziałem się, że Pan Dmytro w ciągu 3 lat był zatrudniony w 10 różnych punktach… pic.twitter.com/ZCy8FCmamI
— Tony Chin (@TonyChin69) July 16, 2024
Z jednego z załączonych screenów wiadomości wynikało, że mężczyzna został zawieszony.
Później restauracja poinformowała o zwolnieniu Ukraińca. “Niniejszym informujemy że z dniem 16 lipca 2024 r. zakończyliśmy współpracę z autorem postu komentowanego na naszych profilach w mediach społecznościowych.
Raz jeszcze oświadczamy, że nie identyfikujemy się z tymi treściami. Nawoływanie do przemocy czy też pochwalanie jakiejkolwiek jej formy jest niedopuszczalne i jako takie zawsze powinno być potępione. Marka Saii latami pracowała na swoją pozycję, dokładając wszelkich starań by doznania naszych klientów były na najwyższym poziomie, a nasza restauracja była miejscem dla każdego, niezależnie od uwarunkowań politycznych, społecznych czy też kulturowych. Ufamy w to, że proceder wystawiania negatywnych opinii w związku z aktywnością w sieci internet naszego byłego współpracownika się zakończy, a dokonywane oceny będą oparte na odczuciach związanych z korzystaniem z naszej restauracji” – przekazano w komunikacie lokalu.
Czytaj: 24-letni Ukrainiec bił i kopał po głowie leżącego mężczyznę. Miał 2,3 promila
Kresy.pl






























