Minister spraw zagranicznych Dmytro Kuleba stwierdził, że nie widzi żadnej roli dla władz Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej w uregulowaniu konfliktu w Donbasie.

Agencja informacyjna RIA Nowosti zacytowała w środę wywiad jakiego Kuleba udzielił ukraińskiej telewizji ATR. W jego trakcie Kuleba powiedział, że dialog z nieuznawanymi republikami donbaskich separatystów nie ma “żadnych perspektyw w przyszłym systemie uregulowania” sytuacji terytoriów, które separatyści obecnie kontrolują.

Szef ukraińskiej dyplomacji przedstawił sposób “uregulowania” donbaskiego konfliktu – “Jeśli będzie bezpieczeństwo, będzie system wyprowadzenia wojsk [rosyjskich], przywrócenia [ukraińskiej] kontroli granicy, to, stosownie, gdzie miejsce dla tej administracji okupacyjnej? Odpowiedź – nigdzie”. Kuleba zadeklarował, że władze w Kijowie nie chciałyby stosować wobec Donbasu swojego “Planu B”. Jak stwierdził, jest on przewidziany do użycia jeśli w ciągu roku nie uda się osiągnąć uregulowania sytuacji w Donbasie obecną drogą.

O tak zwanym “Planie B” w kwestii Donbasu mówili już wcześniej przedstawiciele administracji prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Jednak ani oni, ani Kuleba nie wyjaśnili na czym miałby on polegać.

Obecny proces rozwiązywania konfliktu w Donbasie oparty jest na dwóch filarach. Generalne decyzje co do celów i mechanizmu rozwiązania konfliktu podejmowane są w tak zwanym formacie normandzkim skupiającym przywódców Francji, Niemiec, Rosji i Ukrainy. Natomiast w ramach Grupy Kontaktowej gromadzącej przedstawiciela władz ukraińskich, Rosji oraz separatystów ustalane są konkretne posunięcia mające na celu wdrażania na froncie założeń dwóch porozumień mińskich podpisanych przez strony w 2014 i 2015 r.

Czytaj także: Zełenski: Dałem Putinowi rok na zakończenie wojny w Donbasie

ria.ru/kresy.pl

 

Tagi: , , , ,
forma płatności