Prawo i Sprawiedliwość nazwało pomysły Nowoczesnej szkodzącymi polskiej racji stanu.

Monika Rosa, posłanka Nowoczesnej stwierdziła: W spisie powszechnym ponad 800 tys. osób powiedziało, że jest Ślązakami. Ponad 500 tys. zadeklarowało, że posługuje się językiem śląskim na co dzień. Nie ma powodów, by nie nadać specjalnego statusu temu językowi.Aby do tego doprowadzić, chce złożyć odpowiedni projekt nowelizacji ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych. Jej celem jest uznanie gwar śląskich za język regionalny, o statusie takim samym jak język kaszubski.

Posłanka Nowoczesnej chciałaby, aby na Śląsku można było używać dwujęzycznych nazw ulic, a w urzędach rozmawiać w gwarze z urzędnikami. Rosa chciałaby również nauczania śląskiego w szkołach i dofinansowania kultury w tym języku.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:
Posłanka Nowoczesnej atakuje reportaż TVP który opisywał działalność RAŚ

Nie jest to pierwasza tego typu próba – wcześniej podobny projekt próbował przeprowadzić Marek Plura, poseł, a obecnie eurodeputowany PO. Zmiana ustawy nie przeszła, ponieważ jak wynikalo z raportu MSWiA, który wyciekł do mediów rząd obawiał się wzrostu nastrojów autonomicznych na Śląsku. Według Ministerstwa Spraw Wewnętrznych takie działania przez część obywateli naszego kraju mogłyby być odebrane jako sztuczne dzielenie obywateli i prowokowanie oraz podsycanie sztucznych separatyzmów.Oficjalnie w opinii skupiono się na zarzutach lingwistycznych – wskazywał, że śląski jest gwarą a nie językiem, a wejście ustawy w życie wygenerowałoby duże koszta.

Pomysł Nowoczesnej został już skrytykowany przez posła PiS Stanisława Piętę. Stwierdził on: ten projekt jest szkodliwy dla polskiej racji stanu i służy przypodobaniu się Ruchowi Autonomii Śląska.

kresy.pl / rp.pl

forma płatności