– Musimy z Rosją rozmawiać, starać się doprowadzić do sytuacji, w której stosunki polsko-rosyjskie będą jak najlepsze. Bo na tym powinno nam zależeć na tym, żeby te stosunki były dobre politycznie, a przede wszystkim gospodarczo. Jednak piłka jest po stronie Rosji – mówi rzecznik Prezydenta RP, Marek Magierowski.
W rozmowie z rzecznikiem prezydenta Markiem Magierowskim, dziennikarz Onet.pl i dyrektor programowy tego portalu Bartosz Węglarczyk stwierdził, że Andrzej Duda mógłby być właściwą osobą, zdolną do poprawy stosunków polsko-rosyjskich. Zwracał m.in. na kontekst w postaci zapowiedzi nowego otwarcia w stosunkach USA z Rosją, formułowanych przez Donalda Trumpa. – Może powinniśmy wyprzedzić ten trend i spróbować coś zrobić?– pytał Węglarczyk.
Magierowski zaznaczył, że wszystko zależy od Kremla i od Władimira Putina. – Piłka jest po stronie Rosjan– powiedział rzecznik prezydenta. Zaznaczył, że Duda kilka razy publicznie przypominał, iż Rosja jest i będzie naszym największym sąsiadem. – Tego nie zmienimy i musimy z Rosją rozmawiać, starać się doprowadzić do sytuacji, w której stosunki polsko-rosyjskie będą jak najlepsze. Bo na tym powinno nam zależeć na tym, żeby te stosunki były dobre politycznie, a przede wszystkim gospodarczo.
Rzecznik prezydenta zwrócił uwagę, że nakładane przez Rosjan sankcje są często bolesne. Zaznaczył jednak, że „z drugiej strony są pewne priorytety”.
– Nie możemy akceptować faktu, że Rosja łamie prawo międzynarodowe anektując Krym, mieszając się w sprawy wewnętrzne Ukrainy. To oczywiście bardzo skomplikowana gra. Pan prezydent jest gotowy otworzyć się na Rosję, ale pierwszy krok powinien należeć zdecydowanie do Kremla. Na razie nie widać, żeby coś takiego miało się wydarzyć– powiedział Magierowski.
Rzecznik prezydenta powiedział, że również Europę czeka zmiana konfiguracji politycznej, gdyż w części krajów, m.in. we Francji, do władzy mogą dojść osoby, które chcą porozumienia z Rosją. Przyznał, że należy się do tego przygotować.
Węglarczyk stwierdził, że właśnie te kwestie powinny doprowadzić do działań na rzecz poprawy relacji z Moskwą. – Za chwilę zostaniemy sami na polu walki. Wszyscy pójdą do przodu z Rosją, a my zostaniemy [z tyłu]– powiedział dziennikarz. Nie zgodził się też z tym, że pierwszy krok należy do Rosji. – Tu są rozbieżne interesy, dla Rosji nie jesteśmy ani najważniejszym, ani największym sąsiadem. Rosjanom na tyle, na ile o tym myślą, zależy, żeby stosunki z Polską były byle jakie. Bo wówczas mogą mówić o „polskiej rusofobii”, że wszyscy chcą z nami rozmawiać, tylko nie Polacy– mówił Węglarczyk, którego zdaniem to raczej Polska powinna wykonać pierwszy krok.
PRZECZYTAJ:
Trump o stosunkach z Rosją: nie używałbym słowa „reset”
Rzecznik Kremla: nie oczekujemy szybkiej poprawy relacji z USA
Magierowski w odpowiedzi zaznaczył, że relacje Polski z Rosją są w dużej mierze zależne od relacji unijno-rosyjskich. – Nie możemy sami prowadzić polityki handlowej wobec Rosji, ponieważ prowadzi ją UE, w naszym imieniu– powiedział. Zastanawiał się, czy ustępstwem ze strony Polski nie musiałaby być np. rezygnacja z budowy bazy w Redzikowieczy rotacyjnej dyslokacji brygady pancernej USA w Polsce. – To jest to, co właśnie Rosjan interesuje. To jest ich priorytet, nic innego– stwierdził Magierowski. Zaznaczył też, że kontakty z Rosją nie zostały zamrożone.
PRZECZYTAJ:
„Rzeczpospolita”: Trump nie zrezygnuje z Redzikowa
Onet.pl/ Kresy.pl



























