W poniedziałek późnym wieczorem w Oławie młody mężczyzna został zaatakowany i dźgnięty nożem przez nieznanego mężczyznę. Według informacji przekazanych Kresom.pl przez świadka zdarzenia, napastnikiem był Ukrainiec.
Według informacji przekazanych Kresom.pl przez świadka zdarzenia, doszło do niego w poniedziałek ok. 22:30 przy ulicy Chrobrego w Oławie, niedaleko dworca autobusowego.
„Usłyszałem krzyki, szarpaninę – otworzyłem okno. Kilku młodych chłopaków opatrywało swojego kolegę, który został dźgnięty nożem – nie wiem jak poważnie, ale bardzo krzyczał”– przekazał nam świadek. Dodał, że na miejscu widoczna była plama krwi. Ranny został zabrany przez karetkę.
Z głośnych rozmów wynikało, że grupa młodych ludzi przechodząca tą ulicą natknęła się na młodego mężczyznę, który ich zaczepił. Jeden z Polaków miał na sobie koszulkę z kotwicą Polski Walczącej i grafiką nawiązującą do Powstania Warszawskiego. Doszło do wymiany zdań. Gdy wydawało się, że będą się rozchodzić, mężczyzna wyciągnął ostre narzędzie (najprawdopodobniej nóż) i zaatakował. Polak w koszulce z kotwicą Polski Walczącej został dźgnięty nożem, a 2 lub 3 innych zostało zranionych. Według informacji przekazanych nam przez świadka, napastnik, który uciekł z miejsca zdarzenia, był Ukraińcem. Według dostępnych informacji cały czas jest na wolności. Nie wiadomo, co było bezpośrednią przycznyną zajścia.
Z kolei lokalny portal gazeta-olawa.plpodał, że ranny został 21-letni mężczyzna. Według relacji jego matki, został ugodzony nożem w lewy bok. Zostało przebite płuco, co wywołało odmę. „Obywatel Ukrainy był tak agresywny, że zranił jeszcze dwóch kolegów mojego syna” –mówi kobieta, która twierdzi, że Ukrainiec celowo szukał zaczepki. Dodaje, że policjanci przekazali jej, że „obywatele Ukrainy coraz częściej chodzą z nożami i zupełnie bez powodu zaczepiają młodych Polaków, aby doprowadzić do kłótni, po czym wyciągają noże i ich używają”. Portal zamieścił także fotografię zakrwawionej koszulki.
W rozmowie z Kresami.pl rzecznika Komendy Powiatowej Policji w Oławie, podinsp. Alicja Jędo potwierdziła, że wczoraj doszło do zdarzenia z udziałem kilku osób, z których jedna użyła niebezpiecznego narzędzia. W sprawie prowadzone jest postępowanie, jednak z uwagi na dobro prowadzonych czynności w tym momencie policja nie udziela żadnych dodatkowych informacji.
Do Oławy przyjeżdża do pracy stosunkowo wielu Ukraińców. Większość z nich mieszka w wioskach niedaleko miasta, ale część z nich żyje także w samym mieście.
Jak informowaliśmy wcześniej, 24-letni Ukrainiec dokonał w Legionowie trzech brutalnych ataków na kobiety. Skończyły się one rabunkiem, ale miały także tło seksualne – próbowal je zgwałcić. Wcześniej w Lublinie młody Ukrainiec próbował poderżnąć gardło taksówkarzowi.Zostal aresztowany i grozi mu dożywocie. Z kolei na początku lipca gdańska prokuratura postawiła 21-letniemu Ukraińcowi zarzut gwałtu na 15-latce. W maju na przejściu granicznym w Korczowej Ukrainiec zaatakował funkcjonariusza Straży Granicznej po tym, jak odmówiono mu zgody na wjazd na terytorium Polski. Znieważył go i przyłożył mu do gardła scyzoryk.
Kresy.pl



























