Szefem puczu, do którego doszło w Turcji, miał być były szef sztabu sił powietrznych, gen. Akın Öztürk. Został aresztowany wraz z kilkoma innymi generałami, pełniącymi wysokie funkcje dowódcze. Jeden z nich miał wydać rozkaz zabicia prezydenta Erdogana.
Podczas operacji przeciwko puczystom aresztowano kilku wysokich rangą oficerów, m.in. dowódcę 2. Armii, gen. Adema Huduti, zastępcę dowódcy 2. Armii i dowódcę garnizonu Malatya Avni Anguna, a także dowódcę 3. Armii Erdala Öztürka. Zatrzymano także dwóch innych, wysokich ranga generałów, a także Akın Öztürk, byłego szefa sztabu sił powietrznych – jak potwierdzono, to on był szefem i planistą puczu. Wcześniej był m.in. attache wojskowym w tureckiej ambasadzie w Izraelu.
PRZECZYTAJ: Turecki dowódca: za zamachem stoi niewielka grupa wojskowych z 1. armii [+VIDEO]
Tym samym potwierdzono, że w przewrocie uczestniczyli wysocy dowódcy wojskowi, w tym również dowództwo sił powietrznych, żandarmerii wojskowej i części sił pancernych. Trzej najwyżsi rangą dowódcy wojsk tureckich, w tym szef sztabu gen. Hulusi Akar, zostali ujęci przez zamachowców. Później zdołano ich uwolnić. Baza sil powietrznych Akıncılar, gdzie przetrzymywano Akara, prawdopodobnie pełniła role jednego z centrów dowodzenia puczu. Do zamachowców nie przyłączyli się dowódca marynarki wojennej i dowódca sil specjalnych, którzy zapowiedzieli walkę z puczystami.
PRZECZYTAJ:Amerykanie spodziewali się przewrotu w Turcji w przyszłym miesiącu
Tureckie media zwracają uwagę, że celem ataku był także prezydent Recep Tayyip Erdogan. Przypomniano, że niespełna dwie godziny po tym, jak opuścił hotel w którym przebywał w ramach urlopu, został zbombardowany przez śmigłowce. Rozkaz zabicia Erdogana miał wydać gen. Tezcan Kizilelma, który również został aresztowany. W samym budynku doszło także do starcia pomiędzy policją a wojskiem. Zaatakowano także budynek parlamentu, a także siedzibę premiera.
PRZECZYTAJ: Turcja: próba zamachu stanu opanowana [+FOTO]
Według stacji CNN Türk, F-16 kontrolowany przez zamachowców zbombardował okolice pałacu prezydenckiego, zabijając 5 osób.
Zdaniem prezydenta Erdogana, jak również przedstawicieli tureckiego rządu, inspiratorami puczu było “równoległe państwo” [tym terminem Erdogan określa wrogów jego władzy – red.], w postaci zwolenników imama Fethullaha Gülena, który przebywa w USA. Sam Gülen zaprzecza oskarżeniom i potępił zamach stanu.
Przeczytaj także: Ekspert: po nieudanym puczu Erdogan ma pełny mandat do dowolnych zmian w Turcji
Sam Erdogan wezwał obywateli do wyjścia na ulice i obrony porządku demokratycznego – najpierw za pośrednictwem Internetu, a następnie osobiście, na lotnisku w Istambule. Do podobnych działań wzywali również imamowie ze wszystkich meczetów w Istambule, prowadząc całonocne modlitwy. Puczu nie poparły również tureckie partie opozycyjne.
Według ostatnich informacji, zwolennicy rządzącej w Turcji partii AKP wzywają swoich zwolenników do pozostania na ulicach. Ostrzegają, że wieczorem może dojść do kolejnej próby zamachu stanu. Ponad 2700 sędziów zostało usuniętych ze stanowisk. Za wieloma wydano nakazy aresztowania.
hurriyetdailynews.com / twitter.com/Wojciech Szewko / Kresy.pl






























