Groźny wypadek na ćwiczeniach Anakonda-16.
Podczas desantu ponad tysiąca żołnierzy, jednemu z nich nie chciał otworzyć się spadochron. Jednemu z Polaków zaplątała się czasza spadochronu. Na nagraniu widać, jak z wielką prędkością opada ku ziemi.
Skoczkowie startowali z wysokości zaledwie 400-500 metrów. Doświadczony żołnierz tuż przed ziemią zdołał uruchomić spadochron zapasowy.
– Zjawisko, które wystąpiło, nazywa się “kalafiorem”. Jest to spowodowane tym, iż część linek przechodzi przez czasze główną spadochronu i ona przez to może nie napełnić się powietrzem– wyjaśnia rzecznik 6 Brygady Powietrznodesantowej kpt. Marcin Gil.
wprost.pl/KRESY.PL





























