Wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński uznał słowa Billa Clintona za “przykre” nad którymi “boleje”.
“My tego nie lekceważymy i staramy się przedstawiać nasz punkt widzenia. Czynimy też pewne działania organizacyjno-techniczne, które mają zwiększyć siłę naszego przekazu, by bardziej przedstawiać własny punkt widzenia” – Gliński mówił w studiu telewizji Polsat News – “Takie komentarze osób publicznych na Zachodzie od czasu do czasu się pojawiają, ale trudno je komentować, bo są dalekie od rzeczywistości”.
Gliński zapowiadał przekonywanie przedstawicieli amerykańskich władz do własnej interpretacji sytuacji w Polsce – “Prawdą jest, że zarówno jest to niesprawiedliwe jak i trudno to lekceważyć. To przykre. My staramy się tłumaczyć. Ja nawet wczoraj miałem rozmowę z amerykańskim ambasadorem, który pytał mnie o pewne rzeczy, które na Zachodzie są w niewłaściwy sposób interpretowane, a potem mamy do czynienia z takimi nieodpowiedzialnymi opiniami”.
polsatnews.pl/kresy.pl






























