“Chcę, żeby koło było buforem pomagającym władzy. Ma być wsparciem dla politycznych ambicji Mateusza”.

Chcę stworzyć koło, które z jednej strony będzie buforem pomagającym władzy, wsparciem władzy. Ma być wsparciem dla politycznych ambicji Mateusza, gdyby te polityczne ambicje wychodziły szeroko i w przyszłości – po mojej śmierci – bardzo bym chciał, żeby Mateusz Morawiecki miał wsparcie polityczne. To nie jest frakcja, która ma wspierać Mateusza, bo chciałbym, żeby one miała autonomiczne cele, łączyła też Polaków, była próbą zaprzeczenia wrogiemu podziałowi, który nas osłabia– mówił dziś w stacji RMF FM Kornel Morawiecki.

Polityk twierdzi, że “nie ma nic dziwnego w tym, że chciałby wspierać syna“. Morawiecki mówił też o głośnej sytuacji w Sejmie, kiedy poprosił posłankę z Kukiz’15 o głosowanie w swoim imieniu.

Oburzył mnie totalny nacisk na moją przyjaciółkę, żeby złożyła mandat. Tak, jakby popełniła jakieś przestępstwo (…) Formalnie jej nie prosiłem. Ona nie miała karty, jak wychodzisz, to jej nie wyjmujesz. Jak idziesz się wysiusiać, to zostawiasz kartę. Oddała głos za moją zgodą, bo wiedziała, że takie są moje zamiary, wcześniej rozmawialiśmy, ale fakt naciśnięcia guzika nie miał mojej wcześniejszej zgody– tłumaczył Morawiecki.

Marszałek senior tłumaczył też, co robił, kiedy nie było go w sali obrad.

Wyszedłbym, żeby rozmawiać z synem, który przedstawił mi tę sytuację, że jest próba zerwania układu sejmowego i pytał mnie, co będę robić. Dyskutowaliśmy na ten temat. Można powiedzieć, że z jego strony była sugestia, żebyśmy zachowali się tak, jak się zachowaliśmy, czyli nie robili tego, co reszta kolegów z klubu– powiedział Morawiecki.

RMF FM/300polityka.pl/KRESY.PL

forma płatności