W Brukseli podczas nadzwyczajnego szczytu UE-Turcja uzgodniono projekt porozumienia ws. zahamowania napływu fali uchodźców, który przychyla się do propozycji Turcji, mogącej liczyć na wyraźne korzyści. Zadowoleni z rezultatów są zarówno szef KE Donald Tusk, jak i premier Beata Szydło.
Zgodnie z planem zaproponowanym przez Turcję, wszyscy migranci nielegalnie przeprawiający się z Turcji do Grecji mieliby być odsyłani. Dotyczy to również Syryjczyków. Z kolei do czerwca miałyby zostać zniesione wizy dla obywateli Turcji, a sprawy związane z akcesem Turcji do UE mają nabrać większego tempa. Przyspieszona ma zostać wypłata 3 mld euro na pomoc uchodźcom przebywającym na terytorium tego kraju, zaś po 2018 roku ma zostać udostępniona na ten cel dodatkowa kwota w tej samej wysokości. Z kolei sami uchodźcy mają być przesiedlani bezpośrednio z Turcji do Unii – zaproponowano formułę, że za każdego jednego syryjskiego imigranta odsyłanego z Grecji do Turcji, UE przyjmie jednego Syryjczyka z obozów w Turcji. Szczegółowe rozwiązania mają zostać opracowane jeszcze przed przyszłotygodniowym szczytem.
Swoje zadowolenie z rezultatów szczytu wyraził przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk: „Dni nielegalnej imigracji do Europy dobiegły końca. Przyjęliśmy z zadowoleniem nowe, śmiałe propozycje przedstawione dziś przez Turcję, by zaradzić kryzysowi”.
Zdaniem Donalda Tuska, jest to przełom. „Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że to najbardziej obiecujący moment w tym procesie”– stwierdził. Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude’a Juncker powiedział z kolei, że decyzje szczytu są zgodne z prawem UE.
Wyniki szczytu skomentowała również premier Szydło. „Mamy wspólny plan działania dotyczący współpracy z Turcją”– powiedziała dziennikarzom. Podkreśliła, że we wspólnym komunikacie zawarto zgłoszoną przez nią poprawkę, wg której poza już ustalonymi zobowiązaniami państw członkowskich w kwestii przesiedleń, nie będzie żadnych dodatkowych. Szefowa rządu oceniła, że wynik negocjacji jest dobry z punktu widzenia Polski i przyszłości Unii. Wyraziła również gotowość Polski do pomocy w ochronie zewnętrznych granic UE.
Turecki premier Ahmet Davutoglu deklarował, że jego krajowi zależy głównie na kwestuach humanitarnych. „Nie chcemy już dłużej widzieć kobiet i dzieci umierających na morzu” – powiedział.
Z dokumentu końcowego szczytu, na żądanie Niemiec, wykreślono zapis o tym, że „szlak bałkański jest zamknięty dla uchodźców”. Zastąpiono go stwierdzeniem: „Nieregularny napływ migrantów szlakiem bałkańskim się zakończył”.
PAP / tvp.info / rmf24.pl / Kresy.pl




























