Opozycja poinformowała o naruszeniu zawieszenie broni. W ataku sił wiernych prezydentowi Assadowi miało zginać trzech rebeliantów.
Do incydentu doszło ok. godz. 4 (3 czasu polskiego) na północnym zachodzie Syrii. Poinformował o tym Fadi Ahmad, rzecznik Drugiej Dywizji Wybrzeża. Wchodzi ona w skład luźnego sojuszu opozycyjnych grup zbrojnych (tzw. Wolna Armia Syrii).
Żołnierze sił rządowych mieli przypuścić atak lądowy bez wsparcia lotniczego. W jego wyniku miało zginąć 3 rebeliantów.
Siły rządowe zaprzeczają. Według nich nie doszło do żadnych ataków na rebeliantów.
PAP / Kresy.pl





























