„Jesteśmy Polsce i nowym pokoleniom winni prawdę” – zaznaczył Kornel Morawiecki z Kukiz’15.
„Widzimy, jak pan prezydent się zachowuje. Jest dramat w Polsce, a pan prezydent na balach milionerów w Kalifornii. To trochę smutne…”– powiedział były lider „Solidarności Walczącej” na antenie TVP Info. Zaznaczył, że nadal nie dysponujemy całym materiałem dotyczącym działalności Lecha Wałęsy w okresie PRL. „To nie była cała teczka pracy, to tylko to, co pozostało w archiwach”– stwierdził.
„Chciałbym, żeby ten niechlubny przykład Wałęsy się zmienił. Chciałbym, żeby powiedział nam prawdę, żeby przyznał od czego był uzależniony, żeby to co się stało, było również udziałem innych tajnych współpracowników. Najlepiej, żeby sami o tym powiedzieli, żeby również oficerowie prowadzący ujawnili te prawdę”– mówił Morawiecki.
„Lustracja została zablokowana, TK nie pozwolił na pełne ujawnienie dokumentów IPN-u. To wszystko jest spóźnione i niszczące dla Polski w której żyjemy. To obniża naszą rangę w naszych oczach. To nas kazi. To bardzo poważna sprawa”– zauważył polityk. Dodał, że „jesteśmy Polsce i nowym pokoleniom winni prawdę”.
Wcześniej Morawiecki mówił, że popierał koncepcję, według której gdyby funkcjonariusze SB powiedzieli prawdę, to zostaliby zwolnieni z pewnego napiętnowania. „Powinni się oczyścić – wówczas być może nie byłoby historii z Lechem Wałęsą, która nas boli”– zaznaczył.
wPolityce.pl / Kresy.pl





























