W Grecji na ulicę wyszli lekarze, inżynierowie oraz prawnicy. Od dwóch dni nie kursują promy, a rolnicy zablokowali drogi.
Grekom nie podoba się reforma emerytalna. Ma ona doprowadzić do ujednolicenia emerytur, redukcji nowych emerytur o 15 procent, zwiększenia składki emerytalnej płaconej zarówno przez pracownika jak i pracodawcę oraz zwiększenia składek płaconych przez przedstawicieli wolnych zawodów, samozatrudnionych i handlowców. Wszystko to ma doprowadzić do oszczędności.
Do udziału w demonstracjach nawołują zwiazki zawodowe w sektorze prywatnym jak i państwowym. Organizatorzy strajków planują zablokowanie Ministerstwa Pracy. By wszyscy chętni mogli wziąc udział w protestach ogłoszono dwugodzinną przerwę w pracy.
biznes.pl / wprost.pl / kresy.pl


























