Turcja ostrzegła Rosję, że zastrzega sobie prawo do adekwatnej odpowiedzi, jeśli rosyjska operacja przeciw syryjskim Turkmenom zagrozi jej granicy państwowej.
Ostrzeżenie było oficjalnie przekazane 19 listopada w Ankarze ambasadorowi Rosji specjalnie wezwanemu w tym celu do MSZ Turcji – podaje turecka gazeta Hurriyet.
Rosyjski ambasador został wezwany w związku z operacją prowadzoną przez siły Assada przeciw syryjskim Turkmenom – trzeciej pod względem liczebności (po Syryjczykach i Kurdach) grupy etnicznej w Syrii. Strona turecka jest przekonana, że rosyjskie samoloty biorą udział w tych operacjach.
Jak twierdzi “Hurriyet”, razem z rosyjskim ambasadorem do MSZ w Ankarze wezwany został także rosyjski attache wojskowy.
Interfax.ru/KRESY.PL





























