W porannej rozmowie na antenie RMF FM, lider Nowoczesnej Ryszard Petru nie zaprzeczył, że ze strony rządzącej PO płynęły pod jego adresem przedwyborcze oferty.
Ryszard Petru zapytany o przedwyborcze oferty ze strony Platformy Obywatelskiej przyznał, że rozmawiał „z wieloma różnymi podmiotami [politycznymi] o różnych rzeczach”.Zapytany o ofertę współpracy ze strony PO odpowiedział: „nigdy z mojej strony nie było chęci współpracy z Platformą przed wyborami.”
-A po wyborach już tak?– pytał Konrad Piasecki. „Po wyborach zobaczymy, jaka będzie struktura w parlamencie”– odpowiedział lider Nowoczesnej.
„Mam świadomość tego, że w polityce trzeba zawierać kompromisy, ale nie zgniłe kompromisy i powiem panu szczerze, ja nie wiem, jaka będzie ani Platforma po wyborach, nie wiemy czy się PiS nie rozpadnie, nie wiemy, czy Jarosław Kaczyński nie abdykuje”– mówił Petru.
Zachęcał również do głosowania na jego ugrupowanie tych wyborców, którym zależy na niedopuszczeniu do przejęcia władzy przez PiS:
„Po pierwsze akurat Platforma mentalnie przegrała, po drugie jeżeli będzie tylko na placu boju PiS i Platforma, wyłącznie tylko dwie partie, to PiS wygrywa w cuglach. W związku z tym, jeżeli ktoś chce powstrzymać PiS, to musi głosować na nas”.
Jako główne elementy swojego programu wyborczego Petru wymienił: likwidację przywilejów, wprowadzenie w gospodarce zasady, że „to, co nie jest zabronione jest dozwolone”, a także wprowadzenie podatku liniowego w wysokości 16 procent.
rmf24.pl / Kresy.pl






























