Składy będą zatrzymywane w mieście Szob, niedaleko granicy ze Słowacją.
– Przed południem otrzymaliśmy informację od kolei węgierskich, że nasz pociąg międzynarodowy jadący z Warszawy i Krakowa do Budapesztu dojedzie tylko stacji granicznej Szob. Napisali, że podjęto tę decyzję ze względów bezpieczeństwa – wyjaśniła na antenie TVP Info Beata Czemerajda z biura prasowego PKP Intercity.
Ze stacji Szob pasażerowie będą podróżować do stolicy Węgier lokalnymi pociągami.
Tymczasem na dworzec Keleti w Budapeszcie wdarło się dziś ok. 1000 nielegalnych imigrantów. Tłum rzucił się do jednego z pociągów, który przyjechał z Austrii. Mimo komunikatów nadawanych w języku angielskim, że skład nigdzie nie jedzie, “pasażerowie” nie chcieli go opuścić.
Ok. 12 pociąg jednak ruszył. W mieście Bicske, około 40 km od Budapesztu, pociąg został zatrzymany, a policja nakazała uchodźcom opuścić wagony. Wyprowadzeni z pociągu ludzie zaczęli uderzać rękoma w okna, krzycząc “no camp, no camp”.
Część imigrantów w proteście położyła się na torach, inni próbowali wedrzeć się z powrotem do pociągu. Jeszcze inni uciekli, nie chcąc trafić do obozów.
tvp.info/tvn24.pl/KRESY.PL





























