Polska przegrała rywalizację ze Słowacją o nową fabrykę Jaguara Land Rovera. Dziś brytyjska firma, należąca do indyjskiego koncernu Tata Motors, potwierdziła podpisanie listu intencyjnego ze słowackim rządem. Inwestycja ma być warta około miliarda funtów, czyli niemal 6 mld złotych.
Prezes Jaguar Land Rover, Dr Ralf Speth powiedział, że Słowacja, gdzie działa już szereg firm z branży motoryzacyjnej, jest dla firmy „atrakcyjnym miejscem do dalszego rozwoju”.Z kolei słowacki premier Robert Fico powiedział, że jest „zachwycony wskazaniem Słowacji jako preferowanego miejsca dla nowej fabryki Jaguara Land Rovera”.Podkreślił również, że rząd jest „zdecydowany na dalszy rozwój przemysłu motoryzacyjnego”.Nowa fabryka ma powstać w Nitrze, na zachodzie kraju.
Wcześniej koncern Tata miał sondować rynek Europy Wschodniej – od Czech po Turcję. Najwięcej szans dawano Słowacji i Polsce. Według planów fabryka miałaby powstać pod Krakowem i produkować od 200 do 300 tys. samochodów rocznie.
Wcześniej brytyjski „Sunday Times” pisał, że Polska zaoferowała potencjalnemu inwestorowi “olbrzymie zachęty”, a także, że Słowacja wciąż miała mieć szanse na zwycięstwo, choć szacowano, że są one niewielkie.
Wypowiedzi polskich polityków sugerowały, że Polska jest o krok od podpisania kontraktu. Na początku lipca wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński potwierdził, że Polska rywalizuje ze Słowacją o dużą inwestycję w sektorze samochodowym i budowę największej fabryki w historii polskiej motoryzacji. Wartość inwestycji szacowano wówczas na ponad 7 mld zł. Piechociński dodał, że chodzi o inwestora “z górnej półki”. „Jestem przekonany, że wybiorą Polskę”– mówił Piechociński.
Według danych ACEA, na Słowacji wyprodukowano w ubiegłym roku ponad 840 tys. samochodów, czyli ponad dwukrotnie więcej niż w Polsce. Sektor motoryzacyjny odpowiada za 26% słowackiego eksportu i 12% PKB.
TVP.info / bankier.pl / Kresy.pl




























