Ukraiński student Vlad Kucher, który podeptał pamięć ofiar pomordowanych w obozie koncentracyjnym na Majdanku, został wydalony ze szkoły. Jego sprawą zajmie się prokuratura, a on sam będzie musiał opuścić Polskę.

Ukraiński student depcze pamięć o ofiarach obozu koncentracyjnego na Majdanku [+FOTO/+18]

Obelżywy gest Ukraińca spotkał się z licznymi głosami potępienia. Wczoraj poinformowano, że został wydalony ze szkoły w Lublinie, gdzie studiował. Ponadto, jego sprawą zajmie się prokuratura. Ukrainiec może usłyszeć zarzut nawoływania do nienawiści na tle narodowościowym.

Wczoraj do Prokuratury Rejonowej w Lublinie złożyła doniesienie organizacja społeczna Powiernictwo Kresowe. „Wstępnie możemy stwierdzić, że mamy do czynienia z nawoływaniem do nienawiści na tle narodowościowym”– powiedział zastępca prokuratora rejonowego w Prokuraturze Rejonowej w Lublinie Marcin Kozak. Prokuratura nie wyklucza też postawienia innych zarzutów: znieważenia pomnika lub znieważenia miejsca pamięci. Sprawa zostanie przekazana do Prokuratury Rejonowej Lublin Południe, która ma zajmować się m.in. przestępstwami na tle rasistowskim.

Przedstawiciele Ukrainy w Polsce skrytykowali zachowanie młodego Ukraińca. „Jednoznacznie potępiamy ten akt. To prowokacja wymierzona w nasze państwo”– powiedział Witalij Biłyj, konsul Konsulatu Generalnego Ukrainy w Lublinie. Jego zdaniem sprawą powinny się zająć właściwe organy, a osoba odpowiedzialna za ten czyn powinna stanąć przed sądem. Oburzenie wyraził również dr Grzegorz Kuprianowicz, prezes Towarzystwa Ukraińskiego w Lublinie. Według niego taki czyn „świadczy o niewiedzy i głupocie” i „obraża wszystkie ofiary Majdanka, bez względu na ich narodowość”

kurierlubelski.pl / iPress.ua / Kresy.pl

forma płatności