W Mińsku drugi dzień przebywała delegacja Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Celem wizyty były uzgodnienia w sprawie monitorowania przez organizację tegorocznych wyborów prezydenckich.
Wybory prezydenckie odbędą się na Białorusi najprawdopodobniej już w październiku. Łukaszenko spotkał się z sekretarzem organizacji Lamerto Zannierem i dyrektorem do spraw instytucji demokratycznych i praw człowieka Michaelem Linkiem jeszcze wczoraj. Jak mówił – “Weźcie pod uwagę, że zaprosiliśmy wszystkich waszych przedstawicieli, których uznaliście za stosowne wysłać dla obserwacji procesu wyborczego”.
Dziś przedstawciele OBWE spotkali się z szefową Centralnej Komisji Wyborczej Lidiją Jermoszyną. Jak zaznaczyła urzędniczka delegacja międzynarodowej organizacji może przybyć na Białoruś już w lipcu aby przygotować misję obserwacyjną. Zastrzegła, że może się to stać dopiero po formalnym rozpisaniu wyborów. Wówczas oficjalne zaproszenie wystosuje białoruskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Jermoszyna mówiła nawet o “długoterminowej misji”. Powiedziała nawet, że nie zamierza ingerować w liczebność misji, bo “nie mamy do tego żadnego prawa”. “Jeśli niektóre pańśtwa stosują takie regulacje to jest to naruszeniem zasad obserwacji”. Jak podkreślała Jermoszyna Michael Link “podziękował za ustne zaproszenie”, jak dodała “Mam przeczucie, że pan Link zamierza otworzyć nową kartę w stodnkach między Białorusią a Biurem do spraw Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka”.
Kresy.pl






























