Andrzej Duda kandydat PiS na prezydenta, ustosunkował się do kwestii gloryfikacji ludobójczej Ukraińskiej Powstańczej Armii przez władze w Kijowie. Duda zapowiedział, że jako prezydent podniesie tę kwestię w stosunkach z Ukrainą.
– Panie Pośle, obecne władze Ukrainy – władze, z którymi staramy się utrzymywać przyjazne stosunki – jawnie i nader ostentacyjnie gloryfikują zbrodniarzy z UPA. Czy nie uważa Pan, że Polska – także w osobie Prezydenta RP – powinna zająć w tej sprawie dużo bardziej stanowcze stanowisko?– zapytał polityka Marek Magierowski.
– Uważam, że Polska powinna zająć w tej sprawie stanowcze stanowisko i jeżeli Ukraina będzie chciała mieć z nami dobre relacje, dobre relacje także z polskim społeczeństwem – bo jednak głos społeczeństwa jest niezwykle w tych sprawach istotny i prezydent powinien o tym pamiętać – to musi prowadzić taką politykę, która prowadzi do pojednania narodów, a nie do pogłębiania istniejących animozji. Prawda historyczna jest taka, że setki tysięcy Polaków zostało zamordowanych na Ukrainiei gloryfikowanie tych, którzy ich zamordowali, jest absolutnie działaniem, które nie zmierza do poprawy sytuacji z Polską– odpowiedział Duda.
[W rzeczywistości Polacy byli mordowani na okupowanym terytorium Rzeczypospolitej Polskiej anektowanym przez Ukrainę po roku 1945 – Kresy.pl]
– Rozumiem, że jako prezydent podniesie Pan tę kwestię w ewentualnych rozmowach prezydentem Poroszenko?
– Oczywiście. Ja uważam, że należy prowadzić uczciwą politykę historyczną, także pomiędzy państwami. Trzeba zmierzać do pojednania i trzeba budować dobre relacje. One są dzisiaj bardzo potrzebne, także nam. Ale nie w ten sposób, że my będziemy starali się je budować, a nasi partnerzy będą nam udowadniali, że to jest niepotrzebne albo że będą oni realizowali swoją politykę ponad naszymi interesami. Na tym nie polegają partnerskie relacje.
YouTube.com / Kresy.pl





























