Podczas specjalnej konferencji zorganizowanej na stadionie Concordii Knurów Janusz Korwin-Mikke krytycznie skomentował działania policji w kontekście tragicznej śmierci 27-letniego człowieka.
„Problem polega na tym, że następnymi ofiarami będą policjanci, bo jak widać ludzie mają dosyć nieudolności policji, która jest niewyszkolona i nie wie jak używać broni”– powiedział Janusz Korwin-Mikke. „W sytuacjach w których do ludzi należałoby strzelać, to się nie strzela, (…) a w sytuacji kiedy niewinny człowiek wybiega na boisko, to policja używa broni. (…) Przypominam sytuacje kiedy policja strzelała do tygrysa, a trafiła weterynarza, albo kiedy strzela się do przesłuchiwanego. Coś jest nie w porządku w kwestii wyszkolenia policjantów. Ludzie tracą cierpliwość i następnym razem ofiarą może być policja”– mówił lider partii KORWiN. Jego zdaniem za sytuację odpowiedzialna jest policja. „Nie było żadnego powodu, aby strzelać do ludzi z bliskiej odległości”– stwierdził Korwin-Mikke.
27-letni kibic zginął w sobotę podczas akcji policji na stadionie w Knurowie, trafiony gumowym pociskiem wystrzelonym przez policjanta z bliskiej odległości.
Wczoraj wieczorem w Knurowie doszło do kolejnych starć z policją w rejonie komendy, gdzie od popołudnia zbierali się ludzie, w tym rodziny z dzieśmi. Według reportera TVP Info początkowo stali w milczeniu, jednak w pewnym momencie jeden z mężczyzn zaczął krzyczeć i podżegać do ataku. Wówczas, przed godziną 22 doszło do starć. Policję obrzucono kostką brukową i butelkami, ta zareagowała użyciem siły fizycznej, w tym pałek, armatki wodnej i broni gładkolufowej. W sumie zatrzymano 30 osób. W trakcie starć uszkodzono pięć policyjnych samochodów i elementy wyposażenia policyjnego.
dziennikzachodni.pl / tvp.info / Kresy.pl





























