Musimy popierać Ukrainę pomimo Wołynia, a może nawet ze względu na Wołyń – napisał na swoim blogu Janusz Wojciechowski, poseł do Parlamentu Europejskiego z ramienia Prawa i Sprawiedliwości.
Ludobójstwo UPA potępiamy, wolną Ukrainę popieramy! … bo jeśli jutro zniknie wolna Ukraina, pojutrze zniknie wolna Polska, a wtedy i Katyń i Wołyń znów będą możliwe…– pisze polityk na swoim blogu. Według Janusza Wociechowskiego rzeź wołyńska była możliwa, ponieważ nie istniało niepodległego państwo polskie ani niepodległe państwo ukraińskie:
Rzeź wołyńska była możliwa tylko wtedy, gdy nie było ani wolnej Polski, ani wolnej Ukrainy. Najpierw wrogowie – Niemcy i Rosja – rozbili państwo polskie i dopiero wtedy mógł być i Katyń i Wołyń. Była okupacja, najpierw rosyjska, potem niemiecka, potem znów rosyjska – wtedy to wszystko się działo. Inaczej dziać się nie mogło– czytamy. Poseł do Parlamentu Europejskiego wyjaśnił też, dlaczego należy według niego popierać Ukrainę:
Dziś Ukraina, jutro państwa bałtyckie, pojutrze Polska… jesteśmy o etap dalej w spełnianiu się przepowiedni Lecha Kaczyńskiego. Jeśli zniknie wolna Ukraina, wcześniej czy później (raczej wcześniej), zaatakowana zostanie też Polska. Rosyjska ekspansja nie zatrzyma się na Bugu, bo nigdy się tam nie zatrzymywała. Zawsze zawsze szła dalej. Więc musimy popierać wolną Ukrainę, oby trwała jak najdłużej. Musimy popierać Ukrainę pomimo Wołynia, a może nawet ze względu na Wołyń– zaznacza Janusz Wojciechowski. Jak dodaje polityk, wolna Ukraina nam nie zagraża, nawet jeśli gdzieś tam stawia pomniki Bandery.
Janusz Wojciechowski/Salon24.pl / Kresy.pl





























