Do obwodu dniepropietrowskiego wysłano dziś dodatkowe oddziały ukraińskiej Gwardii Narodowej, ściągnięte prosto ze strefy konfliktu w Donbasie.
Według ukraińskich mediów ma to mieć związek z możliwością wybuchu zamieszek w tej części Ukrainy w związku z informacjami o możliwej rezygnacji gubernatora obwodu, Igora Kołomojskiego.
Pojawiły się także informacje, że prezydent Rosji Władimir Putin rzekomo miał domagać się dymisji Kołomojskiego podczas spotkania z przywódcami Niemiec, Francji i Ukrainy.
Wczoraj wieczorem Kołomojski pojawił się w kijowskim biurze państwowej spółki Ukrtransnafta w towarzystwie uzbrojonych ludzi. Wcześniej rada nadzorcza odwołała ze stanowiska przewodniczącego Ołeksandra Lazorko. Miały także trwać rozmowy dotyczące legalności zmiany szefa firmy.
Gubernator obwodu dniepropietrowskiego stwierdził, że Jurij Mirosznykow sam wyznaczył się na stanowisko szefa rady nadzorczej Ukrtransnafty. Zarzucił także ludziom z otoczenia prezydenta Petro Poroszenki o „najechanie” biura firmy. Po opuszczeniu budynku po północy zapowiedział, że uda się w tej sprawie do administracji Prezydenta Ukrainy.
Unian.info / Kresy.pl





























