Lider partii KORWiN w trakcie konferencji prasowej krytycznie odniósł się do kandydowania Anny Grodzkiej w wyborach prezydenckich.
„Pan Bęgowski sobie kpi z nas – gdyby powiedział, że całe życie marzył, by być Murzynem i całe życie malował się na czarno i robił fryzurkę afro, to mam go uważać za Murzyna? (…) Pan Bęgowski pokazywał, że w różnych wyborach potrafi przy przebraniu wchodzić, więc może mu się uda. To jest pan Bęgowski i to że państwo polskie wydało mu jakieś papiery nie znaczy, że państwo polskie będzie decydowało, jak kto się ma nazywać”– powiedział Janusz Korwin-Mikke.
Złożył również Grodzkiej nietypową propozycję: „Mam dla pana Bęgowskiego pewną propozycję – niech się w przebraniu Anny Grodzkiej uda do Polskiego Związku Zapaśniczego i powie, że chce wystartować w mistrzostwach kobiet w zapasach. Przecież wygra je z prawą ręką zawiązaną na plecach. Ciekawe, czy przyjmą panią Grodzką”.
wPolityce.pl / Kresy.pl






























