Mieszkańcy Debalcewa, uciekający z miasta w obawie o swoje życie, obwiniają polityków za swoją tragiczną sytuację.

Ludzie giną głównie w wyniku ostrzału artyleryjskiego. Reporter CNN, Nick Patton Walsh, rozmawiał z mieszkańcami Debalcewa, którzy byli ewakuowani z okrążanego przez separatystów miasta. Uważają oni, że ukraińscy politycy ich zawiedli. „Jesteśmy zakładnikami tej sytuacji”– mówi jedna z ewakuowanych kobiet. Siedzący obok mężczyzna dodaje: „osobiście mogę podlegać jakiejkolwiek władzy, tylko mnie nie zabijajcie. (…) Wielka polityka jest zainteresowana zabijaniem zwykłych ludzi. (…) Strzelają, strzelają, strzelają [do siebie nawzajem – Kresy.pl] i zabijają nas”.

Według reportera, w mieście w ludziach narasta gniew przeciwko bezczynności władz Ukrainy. Cywile, głównie kobiety protestują przeciw wojnie. Głośną wyrażają swój gniew i frustrację. Ich zdaniem to, że ukraińska armia jest niedoinwestowana, a politycy maja ograniczone możliwości, nie zwalnia ich od odpowiedzialności. „Używamy śniegu żeby się umyć, a nowy prezydent nie zrobił nic, absolutnie nic”– mówiła jedna z protestujących kobiet.

cnn.com / Kresy.pl

forma płatności