Siergiej Ławrow, szef rosyjskiej dyplomacji, nie wykluczył, że na Krymie może znaleźć się broń jądrowa. Wg Ławrowa półwysep w myśl międzynarodowego prawa nigdy nie był strefą bezatomową, zaś obecnie jest częścią państwa, które ma prawo posiadać broń tego typu.
“Obecnie Krym stał się częścią państwa, które zgodnie z Układem o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej posiada taką broń” – zaznaczył Ławrow w wywiadzie dla agencji Interfax. “I państwo to ma, zgodnie z prawem międzynarodowym, możliwość rozporządzania swoim legalnym arsenałem jądrowym zgodnie ze swoimi interesami i zgodnie ze swoimi prawno-międzynarodowymi obowiązkami” – podkreślił szef MSZ Rosji.
vz.ru / Kresy.pl




























