“Można z całą pewnością powiedzieć, że na Ukrainie nie zakończy się genocyd rosyjskiej ludności, a prowokacje będą coraz straszniejsze. Wcześniej czy później Rosja wprowadzi wojska na terytorium Ukrainy”.
W ciągu 3 miesięcy walk w Donbasie kijowska władza nie zdołała stłumić powstania rebeliantów. Niezdarne dowodzenie, tysiące zabitych zołnierzy i katastrofalny stan finansów – wszystko to nie daje kijowskiemu reżimowi nadziei na zwycięstwo. Póki co, konflikt na wschodniej Ukrainie wygląda na lokalny, a próba sprowokowania Rosji do przystąpienia do wojny na Ukrainie się nie udała. Kolejną próbą Kijowa stał się zestrzelony przez ukraińskich wojskowych cywilny samolot.
Odpowiedzialność za tę straszną tragedię, bez czekania na rezultaty śledztwa, zrzucono na Rosję wspierającą rebeliantów. Takie przestepstwo sprzyjało temu, by uczynić konflikt międzynarodowym, by pokazać całemu światu, że rebelianci to międzynarodowi terroryści.
Ujawnienie faktu sfałszowania wypuszczonych przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy nagrań z rozmowami[rebeliantów], a także przywołane przez rosyjski Sztab Generalny niepodważalne fakty, pokazały, że ukraińska armia była obecna w rejonie katastrofy.
To prowakcyjne zabójstwo było dziełem Kijowa, pod kierownictwem amerykańskich służb specjalnych, aby wciągnąć kraje NATO w wojnę przeciwko Rosji. Ale po co Ameryce ta wojna?
Po to, by zwalczyć swoje gospodarcze problemy – tak jak robili to w I i II wojnie światowej. Oskarżenie Rosji o agresję pozwala wprowadzić finansowe sankcje zamrażające aktywa rosyjskich struktur, co umożliwi napływ setek miliardów dolarów i obniżenie zagranicznego długu amerykańskiego. Naruszenie ekonomicznych stosunków z Rosją pogorszy stan europejskiej gospodarki, osłabiając jej stan w konkurencji z Ameryką, zaś destabilizacjia systemu bankowego będzie stymulować napływ kapitału do USA w celu wsparcia piramidy dolarowej. Wciąganie krajów europejskich w wojnę z Rosją wzmocni ich zależność od Ameryki, co ułatwi Amerykanom narzucanie Uni Europejskiej korzystnych dla USA decyzji.
Dzięki wojnie amerykański przemysłowy kompleks wojskowy otrzyma wiele zamówien, gospodarka USA będzie kwitnąć.A w tym samym czasie osłabioną Rosję będzie łatwiej wziąć pod kontrolę, tak jak to już było w lichych latach 90-tych. Tym samym, niszcząc podstawowych konkurentów na światowej arenie, Ameryka będzie miała strategiczną szansę w walce z Chinami o globalną dominację. W odróżnieniu od krajów UE i Rosji, które będą miały zniszczoną gospodarę i góry trupów, sami Amerykanie będę mieli czysty zysk. Przecież wojna na cudzym terytorium jest tym, co niejednokrotnie ratowało gospodarkę Stanów Zjednoczonych.
Można z całą pewnością powiedzieć, że na Ukrainie nie zakończy się genocyd rosyjskiej ludności, a prowokacje będą coraz straszniejsze. Wcześniej czy później Rosja wprowadzi wojska na terytorium Ukrainy. Ale żeby uniknąć milionów ofiar wśród Rosjan, Ukraińców i Europejczyków, liderzy Unii Europejskiej są po prostu zobowiązani odwrócić się od swoich szefów zza oceanu i uznać, że Rosja broni nie tylko swoich interesów narodowych – Rosja nie chce dopuścić do wojny światowej. W przeciwnym razie ci, którzy przeżyją III wojnę światową, zobaczą nowy amerykański cud gospodarczy.
YouTube.com/Kresy.pl






























