Tego zdania jest trójka laureatów Pokojowej Nagrody Nobla, wśród nich Lech Wałęsa.
Na łamach niemieckiego magazynu “Focus” grupa laureatów Pokojowej Nagrody Nobla wezwała Ukrainę, Rosję, USA i Unię Europejską do przerwania rozlewu krwi na Ukrainie. Jak wyraził się Lech Wałęsa Ukraina, na początku kryzysu nie otrzymała ze strony państw i organizacji zachodnich żadnych prozytywnych sygnałów i perpsketyw, które pomogłyby Ukraińcom przezwyciężyć wewnętrzne podziały. Wałęsa liczy na “zdecydowane” działania Zachodu, ale jak do tej pory nie widzi “jedności” polityki USA i UE.
Iranka Szirin Ebadi obwiniła Rosję o podsycanie kryzysu na Ukrainie. Stwierdziła, że prowadząc taką politykę Kreml próbuje rozładować wewnętrzpolityczne napięcia Rosji. Jednak uznała ją ona za sprzeczną z rzeczywistymi interesami narodu rosyjskiego.
Południowowafrykański bikup Desmond Tutu stwierdził zaś, że “od kierownictwa Rosji i Ukrainy zależy dziś spokój całego świata, który jest tak kruchy jak surowe jajko” i podkreślił, że “światu nie jest potrzebna nowa zimna wojna”.
zn.ua/kresy.pl





























