Władze w Kijowie i Waszyngtonie sugerują, że Rosja za mało wspiera realizację planu pokojowego.

– Jest oczywiste, że plan pokojowy przyniesie skutek tylko przy poparciu Rosji. Na razie, niestety, to wsparcie Rosji jest absolutnie niewystarczające – oświadczył prezydent Ukrainy Petro Poroszenko podczas posiedzenia Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy.

Podobną ocenę sytuacji na wschodzie Ukrainy formułują Stany Zjednoczone. – Jest bardzo ważne, by Rosja w ciągu najbliższych godzin wezwała separatystów na wschodzie Ukrainy do złożenia broni – powiedział sekretarz stanu USA John Kerry. – Jest sprawą kluczową, by Rosja zademonstrowała, że pracuje na rzecz rozbrojenia separatystów, że zachęca ich do rozbrojenia się, że wzywa ich do złożenia broni i do udziału w prawomocnym procesie politycznym – dodał. Jednocześnie amerykański dyplomata podkreślił, że Putin powinien udowodnić czynami, a nie tylko słowami, że chce pokoju. – Kluczowe znaczenie ma to, żeby wstrzymał przepływ broni i bojowników przez granicę, publicznie wezwał separatystów do złożenia broni, wycofał rosyjskie siły i sprzęt – powiedział sekretarz stanu USA.

Kerry przypomniał, że podczas rozpoczętego wczoraj dwudniowego unijnego szczytu zachodni liderzy omówią temat ewentualnych sankcji wobec Rosji. – Wszyscy zgadzamy się, że restrykcje muszą być przygotowane, ale wolelibyśmy nie działać w trybie sankcji. Chcielibyśmy widzieć wspólne wysiłki USA, Europy, Rosji i Ukraińców – powiedział Kerry. Biały Dom zapowiadał dalsze kroki przeciwko Rosji, gdyby okazały się one konieczne, żeby nakłonić ją do wpłynięcia na separatystów. USA zapowiadały przy tym, że będą koordynować wprowadzenie nowych sankcji z UE.

Obniżone ratingi

Dotychczas wprowadzone restrykcje wobec Moskwy wpłynęły negatywnie na sytuację rosyjskich firm. Poinformował o tym prezes Łukoilu, drugiego pod względem wielkości koncernu naftowego w Rosji, Wagit Alekpierow. – Wszystkim, na ogół o jeden poziom, obniżono ratingi. Spotkało to m.in. Łukoil, Gazprom i Rosnieft. Odbija się to na kapitalizacji koncernów i ich dostępie do rynków finansowych – oświadczył Alekpierow. – Ktoś może powtarzać, że „się nie odbiły”, jednak sankcje odbiły się na wszystkich! – podkreślił. Alekpierow poinformował, że jego koncern przeniósł na jesień emisję euroobligacji. – Banki organizujące emisję zaleciły, by wrócić do tego tematu jesienią. Być może zmienią się ratingi i dostępne będą tańsze, a także długookresowe kredyty – powiedział. Z drugiej strony szef Łukoilu oświadczył, że w bieżącej działalności koncern nie odczuwa żadnej presji. – Łukoil pracuje w 26 krajach Europy, mamy 5 potężnych oddziałów w krajach Unii Europejskiej; w Ameryce stabilnie funkcjonuje nasza sieć dystrybucyjna. Nie zauważyliśmy jakiejkolwiek zmiany stosunku ani ze strony ludności, ani ze strony władz krajów, w których jesteśmy obecni – oznajmił.

Tuż przed rozpoczęciem szczytu w Brukseli prezydent Francji François Hollande i kanclerz Niemiec Angela Merkel zaapelowali do liderów Rosji i Ukrainy, Władimira Putina i Petra Poroszenki, o współpracę na rzecz przestrzegania rozejmu na Ukrainie. Merkel i Hollande wezwali prezydentów skonfliktowanych krajów, by podjęli wspólne działania na rzecz wdrożenia „mechanizmu weryfikacji zawieszenia ognia przy wsparciu OBWE”. Wezwali też do skutecznej kontroli granicy rosyjsko-ukraińskiej i zażądali natychmiastowego uwolnienia przetrzymywanych osób.

Jednocześnie Kreml zaapelował, by tymczasowe zawieszenie broni na Ukrainie zostało przedłużone. Teoretycznie ma ono dziś wygasnąć. Wcześniej ukraiński prezydent powiadomił o poważnych naruszeniach ogłoszonego 20 czerwca rozejmu. Tylko w ostatnich dniach ukraińskie siły rządowe podały, że separatyści zestrzelili kolejny śmigłowiec wojskowy pod Słowiańskiem w obwodzie donieckim; zginęło dziewięć osób. W innym ataku na stanowisko żołnierzy chroniących granicę z Rosją zginęło dwóch ukraińskich wojskowych.

Rozmowy w Doniecku

Jeszcze dziś ma się odbyć kolejna runda konsultacji w sprawie pokojowego uregulowania kryzysu. O wznowieniu rozmów poinformował przedstawiciel władz samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej (DRL) Andrij Purhin. – Zostało osiągnięte porozumienie w sprawie przeprowadzenia kolejnej rundy konsultacji 27 czerwca w Doniecku – powiedział Purhin. Wyjaśnił, że konsultacje przebiegałyby w takim samym trybie jak dotychczas. Rozmowy z prorosyjskimi separatystami prowadzi tzw. trójstronna grupa kontaktowa z udziałem przedstawicieli Ukrainy, OBWE i Rosji. W ostatnich konsultacjach 23 czerwca brali udział były prezydent Ukrainy Leonid Kuczma, ambasador Rosji w Kijowie Michaił Zurabow, przedstawicielka OBWE Heidi Tagliavini oraz prorosyjscy politycy z Ukrainy, Wiktor Medwedczuk i Ołeh Cariow.

Wcześniejsze wybory?

Prezydent Poroszenko wyraził ponadto nadzieję, że w ustabilizowaniu sytuacji w kraju pomogą także przyspieszone wybory parlamentarne. Zdaniem szefa państwa, mogłyby one odbyć się już najbliższej jesieni. – Najbardziej demokratycznym sposobem wyłonienia reprezentacji partii politycznych we władzach są wybory parlamentarne, które zamierzam ogłosić. Mam nadzieję, że odbędą się one w październiku bieżącego roku – powiedział Poroszenko. W swoim wystąpieniu podczas Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy nowy prezydent Ukrainy stwierdził, że kwestie bezpieczeństwa i energii są obecnie priorytetowe dla całego kraju, i obiecał ich rozwiązanie przed końcem roku 2014.

W środę w Brukseli ukraiński minister energetyki Jurij Prodan spotkał się z komisarzem UE ds. energii Guentherem Oettingerem. Omówiono przygotowania Ukrainy do zimy oraz możliwość wznowienia trójstronnych rozmów z Rosją w sprawie rozwiązania konfliktu wokół zadłużenia Kijowa za dostawy gazu i ceny rosyjskiego surowca. Półtora tygodnia temu rozmowy te załamały się i Gazprom wstrzymał dostawy na Ukrainę. Na razie utrzymany jest tranzyt gazu do UE.

– Obecnie nie mamy problemów. Nie ma dostaw gazu od Gazpromu na Ukrainę, ale nasi ukraińscy partnerzy i Naftohaz gwarantują 100 proc. gazu pochodzącego z Gazpromu na rynki unijne. Mamy wspólną wizję uniknięcia zakłóceń dostaw gazu dla rynku UE i dla rynku ukraińskiego zimą 2014/2015 – powiedział po spotkaniu Oettinger. – Mamy wspólną ambicję wypełnienia ukraińskich magazynów, jak tylko to możliwe, do ok. 20 mld metrów sześciennych (gazu), by być przygotowanym na długą i intensywną zimę 2014/2015 – dodał.

Komisarz zapowiedział, że zamierza zadzwonić do ministra energetyki Rosji Aleksandra Nowaka i szefa Gazpromu Aleksieja Millera, by zaoferować im kontynuowanie rozmów i trójstronne spotkanie przed przerwą letnią, „by znowu sprawdzić, czy są szanse na kompromisowe albo przejściowe rozwiązanie”, równolegle do arbitrażu w Sztokholmie.

Łukasz Sianożęcki

“Nasz Dziennik”

forma płatności