W internecie można odnaleźć nagranie ukazujące czołg T-64. Nagrywający i obserwatorzy komentują rozbitą maszynę dając do zrozumienia, że chodzi o kampanię wojenną przeciw separatystom na wschodzie Ukrainy.

Czołg nosi ślady trafienia oraz ślady krwi. Według informacji rozmawiających obserwatorów, zginęło co najmniej dwóch członków załogi, których ciała miały znajdować się w pobliskim budynku, który również nosi ślady ostrzału. Według rozmówców dowódca załogi miał zastrzlelić jednego ze swoich żołnierzy a następnie wysadzić się w powietrze. Dwóch innych miało się poddać, co pozostaje z sprzeczności ze słowami nagrywającego, że czołg tego typu zabiera tylko trzech żołnierzy załogi. Jak wynika z rozmowy obserwatorów czołg należał do Sił Zbrojnych Ukrainy.

youtube.com/kresy.pl

forma płatności