Na Uniwersytecie Michała Römera w Wilnie omówiono dziś wyniki badań socjologicznych tożsamości Polaków zamieszkujących Wileńszczyznę. Przeczą one antypolskim mitom rozpowszechnionym na Litwie.
Badania były prowadzone od listopada 2012 do lipca 2013 roku. Uzyskano 411 antkiet, zaś wynik jakościowy uzupełnono o pogłębione w wywiady z 30 osobami (20 kobietami i 10 mężczyznami) w wieku od 18 do 73. Badani byli mieszkańcami stołecznego Wilna, rejonu wileńskiego i solecznickiego, czyli obszaru gdzie w sposób zwarty zamieszkuje ogromna większość egzystujących w Republice Litewskiej Polaków.
36,7% badanych uważało siebie po prostu za Polaka, 24,6%. za „Polaka mieszkającego na Litwie”, 11,2% nazwało siebie litewskim Polakami, a 12,9 uznało się za Polaków z Wileńszczyzny. Tylko 5,8% badanych nazwało siebie Litwinem polskiego pochodzenia zaś 1,2% Polakiem litewskiego pochodzenia.
Zapytani o język używany w rodzinie 50,1% stwierdziło, że używa tylko polskiego, 4,6% – rosyjskiego, 5,1% – tutejszego, 10,2% – litewskiego i polskiego, 14,6% – rosyjskiego i polskiego, a 6,3% – tylko litewskiego.
Pytani o to co jest ważne dla zachowania polskiej tożsamości narodowej Polacy z Wileńszczyzny odpowiadali w sposób następujący: 38,7% że zachowanie własnych tradycji i kultury, 23,6% że nauka w szkołach z polskim językiem wykładowym. I właśnie 41,8% badanych politykę oświatową władz litewskich uznało za źródło konfliktu narodowościowego na Wileńszczyźnie.
Jak podkreślali badacze, Polacy z Wileńszczyzny uznawali w przytłaczającej większości za obraźliwe określanie ich mianem “tutejszych” czy Białorusinów. Także wbrew rozpowszechnionym na Litwie stereotypom większość z nich uważała, że należy znać język litewski.
zw.lt/kresy.pl






























