Deklarację taką wypowiedział dziś minister spraw zagranicznych Rosji w wywiadzie dla telewizji Bloomberg.

“Nie mamy zamiaru wysyłać gdziekolwiek jakichkolwiek oddziałów wojskowych” – powiedział Siergiej Ławrow. Była to jego odpowiedź na pytanie dziennikarza czy armia rosyjska przekroczy granicę Ukrainy w przypadku uznania przez Kreml przedterminowych wyborów prezydenckich, jakie odbędą się w niej 25 maja, za nielegalne. Ławrow dodał, że nie należy separatysów spod znaku Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej nazwayć “prorosyjskimi”. Stwierdził, że chcą oni być nazywani Ukraińcami. którzy po prostu domagają się równego traktowania a nie traktowania jak “śmieci”. “Ci ludzie [separatyści] postanowili wziąć swój los w swoje ręce i oto dlaczego my uznajemy wyniki przeprowadzaonych tam referendów” – podsumował szef rosyjskiej dyplomacji.

tvrain.ru/kresy.pl

forma płatności