Rosyjski premier Dmitrij Miedwiediew oświadczył, że “Moskwa uważnie obserwuje sytuację na Ukrainie”.
Miedwiediew oświadczył to na konferencji prasowej przy okazji spotkania szefów rządów Rosji, Białorusi i Kazachstanu. Rosyjski premier wzywał władze w Kijowie do „dialogu” z obywatelami. „Rosjanie są takimi samymi ludźmi jak Ukraińcy i mają prawo do używania swojego języka w charakterze drugiego języka urzędowego” mówił Miedwiediew dodając „ludzie mają prawo wyrażać swoje stanowisko. Porównywał sytuację do Majdany gdzie „byli różni ludzie, różnie wyrażający swoje zdanie. Dziś robią to ludzie na wschodzie Ukrainy. Oni także mają prawo.”
Miedwiediew mówił także o fatalnej sytuacji ukraińskich finansów i gospodarki. Jak twierdził Rosja wielokrotnie im pomagała, chociażby poprzez obniżki w cenach za gaz, dzięki czemu zachodni sąsiad miał zaoszczędzić nawet 100 mld. dolarów, ale ukraińskie elity „nie potrafiły wykorzystać tych pieniędzy na rozwój własnego kraju, własnej gospodarki”.
unian.net/kresy.pl





























