Zwiększa się liczba uczestników antyrządowych protestów w centrum Kijowa. Tymczasem rząd zezwolił służbom porządkowym na wykorzystywanie armatek wodnych przy temperaturze poniżej 0. Już w niedzielę były one używane przez MSW, ale wtedy milicja tłumaczyła, że chodzi o gaszenie płonących autobusów.

Funkcjonariusze będą też mogli używać silnych rosyjskich granatów dymnych, gazowych i świetlnych, które dotąd były wykorzystywane jedynie w czasie operacji specjalnych.
Dziś podczas starć zostały zastrzelone dwie osoby. Niepotwierdzone informacje mówią nawet o trzech ofiarach. Mimo niepokojących wiadomości Ukraińcy przychodzą na plac Niepodległości:
Majdan przygotowuje się do ataku oddziałów specjalnych Berkut i wojsk wewnętrznych. Wzmacniane są barykady. Wiele sklepów, banków i biur w centrum zostało zamkniętych. Pracownikom instytucji państwowych nakazano opuszczenie pomieszczeń. Przywódcy Majdanu wzywają do przyjścia na protest, ale apelują, by kobiety i dzieci pozostały w domach.
Całe centrum spowite jest czarnym dymem z płonących opon, które podpalili demonstranci, aby bronić się przed ewentualnym atakiem sił specjalnych.
IAR/KRESY.PL
forma płatności