Polityka różowych okularów nie zdała egzaminu

Unijna polityka “różowych okularów” wobec Ukrainy się nie sprawdziła – tego zdania jest publicysta “Tygodnika Powszechnego” Paweł Reszka. Według niego unijni politycy zbyt dużo wybaczali prezydentowi Janukowyczowi, byle tylko Ukraina podpisała umowę stowarzyszeniową z Unią Europejską, do czego ostatecznie nie doszło.

Dziś nad ranem milicja spacyfikowała pokojową demonstrację na kijowskim Majdanie. Rannych zostało kilkadziesiąt osób.
“Janukowycz przywyczaił się do pewnej bezkarności, bo przedstawiciele Unii po kolejnych jego wybrykach i tak zawsze wpadali mu w ramiona. Odpowiedzialność spada również na Polskę” – zaznaczył w radiowej Jedynce Paweł Reszka.
Dla sytuacji na Ukrainie kluczowe będą najbliższe dni – uważa Paweł Reszka. Jego zdaniem wszystko zależy od dalszego postępowania władz i od następnych demonstracji na Majdanie. “W dłuższej perspektywnie Ukraina będzie jednak proeuropejska. Jeśli postawa Janukowycza nie ulegnie zmianie, trzeba będzie poczekać na wybory prezydenckie w 2015 roku” – podkreślił.
Paweł Reszka zaznaczył również, że prezydent Janukowycz będzie za wszelką cenę starał się zrzucić z siebie odpowiedzialność za pacyfikację Majdanu.”Był to policzek dla społeczeństwa ukraińskiego, Janukowycz musi się z tym liczyć” – dodawał.
Ukraina na szczycie Partnerstwa Wschodniego w Wilnie nie podpisała umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. Władze nie zgodziły się na wyjazd uwięzionej byłej premier Julii Tymoszenko na leczenie za granicę, co było głównym warunkiem ze strony unijnej. Od tamtej pory na kijowskim Majdanie trwały demonstracje zwolenników integracji Ukrainy z Unią Europejską. Rano manifestacja została brutalnie rozpędzona przez milicję.
IAR/KRESY.PL
forma płatności