Odbudowa dobrych stosunków Tbilisi z Moskwą to najtrudniejsze zadanie nowego rządu Gruzji. Według politologa Aleksandra Rondalego oba kraje zabrnęły w ślepą uliczkę. Ekspert uważa, że obu stronom jednakowo zależy na zmianie tej sytuacji.
Aleksandr Rondeli przypomniał w rozmowie z Polskim Radiem, że uznanie przez Rosję niepodległości Abchazji i Osetii Południowej doprowadziło do zerwania stosunków dyplomatycznych między oboma krajami. W opinii naukowca oświadczenia nowych władz Gruzji są świadectwem tego, że Tbilisi chce widzieć w Rosji dobrego sąsiada. -„Jednak największym problemem jest to czy Rosja chce i potrafi być dobrym sąsiadem” – dodaje profesor Rondeli. W ciągu dwóch tygodni od powołania nowego rządu Gruzji premier Bidzina Iwaniszwili wielokrotnie opowiadał się za poprawą stosunków z Moskwą. Powołał nawet specjalnego pełnomocnika do spraw kontaktów z Rosją. Podobne życzenia padały także i ze strony rosyjskich polityków. Jednak wciąż największą przeszkodą w rozpoczęciu dialogu jest obecność rosyjskich wojsk w separatystycznych regionach: Abchazji i Osetii Południowej.





























