Włoska prasa o zwycięstwie Putina

“Władimir Trzeci”, “Putin przejmuje Kreml”, “Spodziewany triumf Putina” – to tylko niektóre tytuły włoskich gazet na temat wyborów prezydenckich w Federacji Rosyjskiej. Komentatorzy nie spodziewają się, aby zwycięstwo dotychczasowego premiera miało przynieść rewolucyjne zmiany w tym kraju.

Największy włoski dziennik “Corriere della Sera” jest wierny wyznawanej od lat linii: cokolwiek będzie się działo w Rosji, należy utrzymywać z nią dobre stosunki, dziękując Bogu, że mamy już za sobą “zimną wojnę”. Taka wymowę ma komentarz Arrigo Leviego, który stwierdza, że po 20 latach od rozpadu Związku Radzieckiego nie mamy pewności, czy Rosjanie nauczyli się robić dobry użytek z wolności, a nadzieja, że Rosja nagle przekształci się w solidną demokrację, wciąż okazuje się przedwczesna. Nie wiemy też – dodaje publicysta – czy Władimir Putin będzie w stanie przedzierzgnąć się w śmiałego reformatora. Z drugiej jednak strony – dodaje autor – w interesie UE leży utrzymanie z Rosją “dziś i w każdych okolicznościach”, solidnej pokojowej koegzystencji i ścisłej współpracy gospodarczej i politycznej. Zrozumieć sytuację w samej Rosji stara się komentator rzymskiego dziennika “La Repubblica” Sandro Viola, który nazywa Putina “połowicznym carem”. Wraca on bowiem na Kreml w sytuacji diametralnie odmiennej od tej, która panowała za jego pierwszej prezydentury. Wtedy był chaos, któremu położył kres, teraz zaczyna narastać niezadowolenie, szczególnie wśród klasy średniej. Jej nie uspokoi przypominanie o zewnętrznym zagrożeniu ani obietnica zwiększenia wydatków na zbrojenia. Dziś Putin zmuszony jest, jeżeli oczywiście będzie potrafił, wymyślić także politykę – uważa komentator rzymskiego dziennika.

IAR/KRESY.PL
forma płatności