“Z chaosu rewolucyi rosyjskiej wyłonił się nowy twór polityczny: rzeczpospolita ludowa ukraińska. Powstała nie od razu i raczej pod przymusem wydarzeń. Przecież początkowo rada ukraińska nie wystąpiła z programem państwowej odrębności, ale z projektem federacyjnym: przeobrażenia Rosyi na związek ustrojów samodzielnych, na Stany Zjednoczone, rzeklibyśmy. Tego projektu rada kijowska trzymała się do niedawna. Dopiero coraz bardziej rozpręgające państwo rządy komisarzów ludowych niejako zniewoliły ją do tego, aby ogłosić zupełną niezależność.”
“Z chaosu rewolucyi rosyjskiej wyłonił się nowy twór polityczny: rzeczpospolita ludowa ukraińska. Powstała nie od razu i raczej pod przymusem wydarzeń. Przecież początkowo rada ukraińska nie wystąpiła z programem państwowej odrębności, ale z projektem federacyjnym: przeobrażenia Rosyi na związek ustrojów samodzielnych, na Stany Zjednoczone, rzeklibyśmy [1]. Tego projektu rada kijowska trzymała się do niedawna. Dopiero coraz bardziej rozpręgające państwo rządy komisarzów ludowych niejako zniewoliły ją do tego, aby ogłosić zupełną niezależność[2].
Początków Ukrainy dzisiejszej nie należy upatrywać w państwie Rurykowiczów, jakkolwiek ten sam posiadali co Ukraina ośrodek: Kijów. Podobnie jak państwo polskie swój punkt ciężkości przeniosło kolejno z Poznania do Krakowa, a stąd do Warszawy, tak i państwowość ruska przechodziła z Kijowa do Moskwy, a stąd do Piotrogrodu[3]. Dzisiejsza Ukraina, to jest dorzecze dolnego Dniepru, popadła pod bezpośrednią władzę Tatarów, w XIV wieku została wyswobodzona przez Litwę, a w XVI wieku na mocy unii przypadła Koronie polskiej.
Przez ten cały czas o jakiejkolwiek własnej państwowości ukraińskiej było głucho. Podjął ją dopiero szlachcic polski Chmielnicki[4]. Opierając się na Kozakach zdołał oderwać lewy brzeg dolnego Dniepru od Polski i utworzyć samodzielnej państwowości z ośrodkiem w Perejasławiu. Ten to kraj na mocy unii realnej poddał Moskwie, a Polska r. 1667 pokojem andruszowskim taki stan rzeczy uznała[5]. Chmielnickiego też dzisiejsi Ukraińcy poczytują za swego bohatera narodowego”[6].
“Dziennik Poznański”, ‘Ukraina a Polacy’, wtorek, 18. lutego 1918, nr 41, rocznik 60
[1] “rzeczpospolita ludowa ukraińska”, czyli Ukraińska Republika Ludowa; początkowo dążyła do autonomii w ramach Cesarstwa Rosyjskiego – organem ustawodawczym autonomicznego tworu miała być Ukraińska Centralna Rada. Dopiero po zwycięstwie Niemców na froncie wschodnim I wojny światowej w wojnie z Rosją carską zawarto traktat brzeski, w którym przewidywano utworzenie niezależnego państwa ukraińskiego powiązanego z Niemcami (tzw. Mitteleuropa niemiecka).
[2] “komisarze ludowi” – mowa o rządach bolszewików, którzy zwyciężyli w wojnie domowej w Rosji ze zwolennikami utrzymania caratu. Bolszewicy deklaratywnie propagowali samostanowienie narodów w formie republik radzieckich, w tym także dla ziem ukrainnych. Paradoksalnie to bolszewicy i Niemcy przewidywali formalną niepodległość dla ukrainnych ziem, zanim postulat ten zaczęły głosić oficjalne czynniki ukraińskie (Ukraińska Socjalistyczna Republika Rad powstała przed powołaniem niepodległej URL, a ta druga ogłosiła niepodległość dopiero w reakcji na proklamowanie USRS).
[3] ‘Rosja’ to po prostu ‘Ruś’. Ruś była średniowiecznym państwem feudalnym, które rozpadło się na wiele mniejszych księstw ruskich. Kolebką Rusi był Kijów, jednak podzielone ziemie ruskie zostały podbite przez Złotą Ordę (Mongołów). Po wyzwoleniu od Mongołów za spadkobiercę dziedzictwa Rusi uznało się Państwo Moskiewskie, samo przezywajace się ‘Rusią’ i pretendujące do zwierzchnictwa nad wszystkimi dawnymi ziemiami ruskimi. Z tego to powodu Rzeczpospolita Polska (w żargonie literackim nazywana “Rzecząpospolitą Obojga Narodów”) nie uznawała tej nazwy, nazywając ówczesną Rosję Państwem Moskiewskim. Nazwa Ruś/Rosja sugerowała prawo do władztwa Moskwy nad częścią polskiego terytorium, do którego dobrowolnie przyłączali się dawni książęta ruscy (np. spokrewniony z mazowieckimi książętami Bolesław Jerzy II Trojdenowicz – na przekazanych przez niego ziemiach król Polski Kazimierz Wielki założył miasto Lwów na miejscu dawnej ruskiej osady spalonej uprzednio przez Litwinów pod wodzą Lubarta – na miejscu dzisiejszego rynku Królewskiego Stołecznego Semper Fidelis Tibi PoloniaeMiasta Lwowa-> to jest pełna historyczna tytulatura wraz z dewizą).
Ponadto, do dziś zachodzi spór między Rosjanami a Ukraińcami o dziedzictwo Rusi Kijowskiej. Im bardziej na zachód Republiki Ukrainy, tym bardziej na wyłączność przypisywane jest dziedzictwo Rusi Kijowskiej Ukrainie i Ukraińcom. Z kolei Rosjanie co najwyżej mogą uznać Ruś Kijowską za wspólne dziedzictwo Rosji i Ukrainy; niekiedy po to, by uzasadnić swoje wpływy kulturowe we współczesnym państwie ukraińskim. Spór ma podobną wartość do tego, czy Karol Wielki był Niemcem czy Francuzem. Czasy feudalne nie przystają do dzisiejszych państw narodowych i trzeba to pojąć także i w tym przypadku.
[4] Bohdan Chmielnicki jest potomkiem szlachcica mazowieckiego, który na Zaporożu znalazł się w wyniku problemów ze spłatą swoich długów bądź kłopotów z prawem. Tam też poznał miejscową kobietę, z którą spłodził syna Bohdana. Źródła mówią o tym fakcie tak: “Ojciec Bohdana Chmielnickiego,, szlachcic, przeniósł się z Mazowsza na Ukrainę. Sługiwał on rycersko w rozmaitych Rzeczypospolitej potrzebach, sługiwał i po dworach pańskich. Wywołany w kraju za jakieś przestępstwo, uciekł on do Kozaków niżowych, ożenił się z Kozaczką, z którą miał syna Bohdana.”(“Dzieje Polski podług ostatnich badań Józefa Szujskiego”, Tom III. pt. “Królowie wolno obrani”, Lwów 1864, nakładem Karola Wilda)
[5] Pokój andruszowski uznawał postanowienia ugody perejasławskiej, tj. ugody Kozaków Chmielnickiego z Moskwą, o unii kozacko-moskiewskiej – w efekcie czego lewobrzeżna U-kraina wraz z Kijowem podpadła pod panowanie Moskwy. Feliks Koneczny komentuje to następująco: “Przyczyną wojen kozackich był względy ekonomiczne […] Jeżeli chodzi o narodowość ruską, w takim razie Chmielnicki, poddając Ruś Moskwie, stał się tej narodowości zabójcą, a nie bohaterem!”
[6] Przy ulicy Czarneckiego we Lwowie (obecnie “Iwana Franka” – dawne przedłużenie Zyblikiewicza i Piłsudskiego) znajduje się obelisk zapowiadający ustanowienie w tym miejscu pomnika kozackich “obrońców” miasta. Fakty jednak są inne – Chmielnicki oblegając miasto Lwów (wówczas już Królewskie Stołeczne Miasto Lwów – pełna tytulatura) zażądał wydania lwowskich żydów, na co dostał odpowiedź odmowną – “Żydzi równo z nimi wszystkie nakłady i niewczasy ponoszą” – usłyszeli “obrońcy” (wedle nomenklatury zastosowanej na wspomnianym obelisku) miasta. Oblężenie trwało dalej, w międzyczasie Kozacy Chmielnickiego wymordowali rusińską ludność miasta, która skupiona była na terenach wokół dzisiejszego soboru św. Jerzego (w późniejszych czasach i do dziś zwany soborem św. Jura) – nieopodal Kozacy rozbili obozowisko. Oblężenie Królewskiego Stołecznego Miasta Lwowa trwało do momentu uiszczenia ogromnego okupu, w wyniku którego Lwi Gród znacznie podupadł.
Ponadto tablice upamiętniające Chmielnickiego znajdują się we Lwowie na dawnym Kolegium Jezuickim oraz przy wspomnianym placu św. Jerzego/św. Jura, gdzie nieopodal jego Kozacy wymordowali miejscowych Rusinów.
PS. Inne źródła do epoki również opisują alians moskiewsko-kozacki. Antoni Przeździecki, XIX-wieczny kronikarz i historyk pisze o moskiewsko-kozackiej ugodzie zawartej w Perejasławiu:
“Zaledwie Chmielnicki traktat ten podpisał, a już poznał, ile złego zrobił. Na łożu smiertelnem zaklinał on tych, których ku sobie pociągnął, by do Polski wrócili; a w 4 lata później t. j. 1658 roku traktat Hadiacki oznajmił, że Rzeczpospolita Polski, Litwy i Rusi powróciła do swej dawnej jedności pod jednym i tym samym królem polskim.
Pozostała przy Moskwie tylko Mała Ruś, w której panował pierwiastek kozacki.”
O Kozakach zaś Przeździecki pisze przy okazji komentarza do jednego z artykułów kozacko-moskiewskiej perejasławskiej ugody:
“Zauważać należy, że Kozacy nigdy nie zwą siebie Rusinami, bo rzeczywiście byli to potomkowie narodów azjatyckich, do których w małej liczbie przyłączali się włóczęgi z nad Dniepru.”
Antoni Przeździecki, “Podole, Wołyń i Ukraina”, Lwów 1862 (zeskanowany egzemplarz książki ze zbiorów biblioteki Uniwersytetu Harvarda w USA dostępny w Internecie)
Marcin N. Skalski








