W Ługańsku protestowano przeciwko wybrykom polityków i ich dzieci. Ukraińcy są oburzeni zachowaniem deputowanego miejscowej rady Romana Łandika, który kilka dni temu pobił kobietę w jednej z ługańskich restauracji.
Na demonstracji pojawiły się hasła „Łandik, uderz mnie!”, „Łandik powinien siedzieć w więzieniu!”. Jej uczestnicy podkreślali, że mają już dosyć bezkarności polityków i bogaczy, którzy pozwalają sobie na wszystko będąc pewnymi, że w razie problemów wykorzystają swoje kontakty bądź też pieniądze.
Po nagłośnieniu sprawy przez ukraińskie media Roman Łandik uciekł do Rosji. Został jednak zatrzymany przez rosyjska policję i obecnie przebywa w areszcie w Stawropolu. Aby go ukarać potrzebna jest nie tylko ekstradycja, ale jeszcze pozbawienie go mandatu deputowanego ługańskiej rady miejskiej. Na razie został on wyrzucony z rządzącej Partii Regionów.
Roman Łandik jest synem zasiadającego w Radzie Najwyższej ługańskiego barona Wołodymyra Łandika. Niedawno także o nim było głośno, gdy kazał swojemu ochroniarzowi pobić funkcjonariuszy milicji drogowej, którzy ośmielili się go zatrzymać. Milicjanci zostali później nagrodzeni, a niedawno zwolnieni z pracy z błahego powodu – w czasie patrolowania nie włączyli odpowiednich świateł.
IAR/Kresy.pl






























