Mimo podpisania przez prezydenta Białorusi umowy o małym ruchu granicznym z Polską, do jej wejścia w życie potrzebna jest jeszcze nota dyplomatyczna Mińska – stwierdził w Białymstoku poseł PO Robert Tyszkiewicz.

Wiceszef sejmowej komisji spraw zagranicznych tak komentował słowa konsula generalnego Republiki Białoruś w Białymstoku, który mówił, że białoruski prezydent podpisał ustawę o małym ruchu granicznym w grudniu ubiegłego roku. Tymczasem poseł Tyszkiewicz od 10 dni zachęcał mieszkańców Podlasia i samorządowców do wysyłania listów nakłaniających Aleksandra Łukaszenkę do podpisania ustawy.

Robert Tyszkiewicz poinformował, że rozmawiał już w tej sprawie z ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim. Zapowiedział, że będzie do niego apelował o wznowienie rozmów o wdrożeniu małego ruchu granicznego z naszym wschodnim sąsiadem.

Poseł ocenia, że opóźnienie we wprowadzeniu w życie umowy, mimo jej podpisania przez Łukaszenkę, to kwestia polityczna. Dodał, że Mińsk powinien poinformować Warszawę o zakończeniu ratyfikacji. Po wysłaniu noty dyplomatycznej umowa o małym ruchu granicznym wchodzi w życie automatycznie – po 30 dniach. Mały ruch graniczny pozwala na poruszanie się bez wiz mieszkańców strefy przygranicznej. Dotyczy to 1,7 miliona osób: Białorusinów i Polaków.

IAR/Kresy.pl

forma płatności