Białoruskie służby umożliwiły Andrzejowi Poczobutowi – aktywiście polskiej mniejszości i dziennikarzowi – widzenie się z żoną Oksaną. Poczobut jest przetrzymywany w grodzieńskim areszcie śledczym.
Oksana Poczobut powiedziała Polskiemu Radiu, że mąż prosił przede wszystkim, aby dbała o siebie i dwójkę małych dzieci.”Mówił, że czuje się dobrze, że niczego nie potrzebuje; prosił, abym dbała o siebie i dzieci” – mówi.
Oksana Poczobut poinformowała, że z rozmowy z mężem zrozumiała, iż prokurator, który wszczął śledztwo, proponował Andrzejowi Poczobutowi, aby okazał skruchę. Dziennikarz poprosił żonę, aby przekazała życzenia świąteczne bliskim i znajomym.
Andrzej Poczobut został zatrzymany 6 kwietnia, gdy zamierzał udać się do Mińska na wideołącze z przedstawicielami Parlamentu Europejskiego. Od tego czasu jest przetrzymywany w areszcie w Grodnie. Niewykluczone, że pozostanie tam do czasu rozpoczęcia rozprawy karnej. Na razie nie wiadomo, kiedy to nastąpi.
Poczobutowi białoruskie służby zarzucają obrazę prezydenta Aleksandra Łukaszenki w publikacjach prasowych i internetowych, za co grozi kara więzienia. Rozgłośnia radiowa Euroradio poinformowała, że pod apelem o wypuszczenie Andrzeja Poczobuta na wolność podpisało się już ponad 5 tysięcy ludzi.
IAR/Kresy.pl





























