W czasie kryzysu i NATO szuka oszczędności. Dziś ministrowie spraw zagranicznych Sojuszu na nieformalnym spotkaniu w Tallinie mają rozmawiać m.in. o cięciach w wydatkach. Na razie inwestycje w Polsce nie są zagrożone – mówią dyplomaci w kwaterze głównej NATO.
Szczyt szefów dyplomacji w Tallinie potrwa dwa dni. Jego głównym tematem – oprócz oszczędności – będą prace tak zwanej “komisji mędrców” nad nową koncepcją strategiczną NATO. Dokument ma zostać przyjęty w listopadzie na szczycie Sojuszu w Lizbonie.
Ministrowie omówią także kwestie stosunków NATO z Rosją. Relacje zostały zamrożone po wybuchu wojny rosyjsko-gruzińskiej, ale w ostatnich miesiącach znów wróciły do normy. W czasie spotkania w Tallinie szefowie dyplomacji będą również rozmawiać o operacji NATO w Afganistanie i o najważniejszych celach, jakie Sojusz chce tam osiągnąć w najbliższych tygodniach. Chodzi przede wszystkim o szybkie szkolenie miejscowej armii i policji, które w przyszłości przejmą odpowiedzialność za kraj. Tematem szczytu w Tallinie będzie także ewentualne przystąpienie do NATO Bośni i Hercegowiny.
Nieformalna narada szefów dyplomacji to dopiero początek długiej i trudnej dyskusji w Sojuszu na temat oszczędności. W przyszłym roku spodziewana jest bowiem duża dziura budżetowa. W tegorocznym – jak mówią dyplomaci NATO-wscy – udało się uniknąć cięć. Najwięcej środków pochłania misja w Afganistanie, najważniejsza operacja w historii Sojuszu.
Jest wielce prawdopodobne, że cięcia odbędą się kosztem inwestycji w Europie. Pieniędzy może zabraknąć na dowództwo południowoatlantyckie w Lizbonie, możliwa jest też rezygnacja ze inwestycji w Grecji i we Włoszech. Ale Polska powinna uniknąć cięć, przynajmniej na razie – zapewniają dyplomaci Sojuszu. Mówią, że najważniejsze inwestycje u nas, czyli Batalion Łączności NATO w Bydgoszczy, nie są zagrożone. Ale już realizacja kilku mniejszych projektów, na przykład infrastrukturalnych, może być rozłożona w czasie i nie ma też mowy o nowych inwestycjach.
W dwudniowym nieformalnym szczycie szefów dyplomacji państw NATO weźmie udział polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Poranny lot z Warszawy do Tallina będzie równocześnie pierwszym rejsem rządowego samolotu od czasu katastrofy w Smoleńsku.
IAR/Kresy.pl





























