Moskiewska milicja zatrzymała co najmniej dwudziestu sześciu opozycjonistów. Usiłowali oni zorganizować demonstrację w obronie prawa do zgromadzeń. W tym samym czasie w pobliżu odbywała się manifestacja przeciwko terroryzmowi.
Wśród zatrzymanych jest Eudard Limonow, lider Partii Narodowo – Bolszewickiej, a także aktywiści rosyjskiego ruchu Solidarność.
Mimo braku pozwolenia władz opozycjoniści chcieli zorganizować demonstrację na stołecznym Placu Tryumfalnym w obronie 31 artykułu rosyjskiej konstytucji, który gwarantuje prawo do zgromadzeń. Podobne manifestacje opozycja organizuje każdego miesiąca który ma 31 dni. Zazwyczaj władze nie wydają na nie zezwoleń i dochodzi do zatrzymań.
Dziś w tym samym czasie na Placu Tryumfalnym odbywała się akcja prokremlowskich organizacji młodzieżowych przeciwko terroryzmowi. Dlatego służba prasowa mera Moskwy wyraziła oburzenie, że rosyjscy opozycjoniści chcą demonstrować w obronie wolności zgromadzeń w sytuacji, gdy kraj jest pogrążony w żałobie po niedawnych zamachach terrorystycznych. Część przedstawicieli rosyjskiej opozycji postanowiła nie uczestniczyć w dzisiejszym proteście, lecz złożyć kwiaty na stacji metra Park Kultury, gdzie w poniedziałek doszło do zamachu.
IAR/Kresy.pl






























