ZPB pisze do Łukaszenki

Polacy mieszkający na Białorusi domagają się od władz w Mińsku zalegalizowania działalności Związku Polaków, którym kieruje Andżelika Borys.

Pod wnioskiem w tej sprawie wysłanym do prezydenta Aleksandra Łukaszenki podpisało się około 5-ciu tysięcy naszych rodaków.

Jednak zdaniem wiceprzewodniczącego Rady Naczelnej Związku Polaków na Białorusi Mieczysława Jaśkiewicza perspektywa zalegalizowania działalności związku oddala się. – Władza się nas boi i dlatego zamiast rozmawiać, wciąż grozi nam pięścią” – powiedział Polskiemu Radiu Jaśkiewicz.

Na Białorusi działają dwa Związki Polaków. Organizacja, którą kieruje Andżelika Borys, skupia większość naszych rodaków ze wszystkich regionów Białorusi i jest wspierana przez Warszawę. Związek, którym kieruje Stanisław Siemaszka, ma niewielu członków, ale pełne poparcie Mińska.

Nasi rodacy mieszkający na Białorusi twierdzą, że organizacja Siemaszki jest kontrolowana przez białoruskie służby specjalne.

IAR/Kresy.pl

Zobacz także:

Poseł PiS wspiera reżimowy ZPB

forma płatności