W kwestii zniesienia kary śmierci Mińsk i Bruksela mówią w dwóch różnych językach. Takie komentarze pojawiły się po konferencji prasowej ministra sprawiedliwości i przedstawiciela Komisji Europejskiej.

O wynikach wspólnej konferencji prasowej ministra sprawiedliwości Wiktora Gołowanowa i szefa przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Mińsku Jana-Erika Holzapfela napisały na stronach internetowych niezależne białoruskie media.

Białoruski minister zapewniał, że wprowadzenie moratorium na orzekanie i wykonywanie kary śmierci lub jej całkowite wykreślenie z kodeksu karnego wymaga przeprowadzenia ogólnonarodowego referendum. Według przedstawiciela Komisji Europejskiej, decyzję taką mogą podjąć rząd i prezydent.

“Karę śmierci orzeka się i wykonuje w 86 państwach świata, w tym USA i Japonii, i nikt nie twierdzi, że są to niecywilizowane kraje” – tłumaczył na konferencji prasowej w Mińsku białoruski minister sprawiedliwości.

Kara śmierci na Białorusi została przywrócona w drodze referendum w 1996 roku. Wprowadzenie moratorium na jej orzekanie i wykonywanie to podstawowy warunek Rady Europy, aby zaprosić Mińsk do współpracy. Białoruś jest ostatnim państwem w Europie, które wciąż ma w swoim kodeksie karnym karę śmierci.

IAR/Kresy.pl

forma płatności