Kolejna lekcja historii w Parlamencie Europejskim. „Europa 70 lat po pakcie Ribbentrop-Mołotow” to tytuł konferencji zorganizowanej pod patronatem przewodniczącego Parlamentu i we współpracy ze szwedzkim przewodnictwem Unii.
Europosłowie obejrzeli między innymi fragmenty filmu „The Soviet Story”, pokazującego ogrom zbrodni sowieckiego reżimu, a następnie dyskutowali o konsekwencjach paktu dla Europy.
Szef Europarlamentu Jerzy Buzek powiedział, że takie debaty pomogą uświadomić Europejczykom, że nazizm i stalinizm niczym się nie różniły pod względem popełnionych zbrodni. Jak podkreślał, im bardziej na wschód, tym bardziej dotkliwe, wręcz porażające były działania reżimu sowieckiego.
O konieczności organizowania takich debat przekonany jest Vytautas Landsbergis, były prezydent Litwy, obecnie europoseł. Jego zdaniem, należy tak pokazywać historię Europy, by była ona rozumiana jako całość.
Tymczasem w Europie Zachodniej dostrzegalny jest opór przed poznaniem historii wschodniej części kontynentu. Brak jest wyczulenia chociażby na zbrodnie reżimu komunistycznego – mówi prezes Instytutu Pamięci Narodowej Janusz Kurtyka.
W jego opinii niezwykle ważne jest, by zachodnia Europa przyjęła za część swojej świadomości i tradycji, doświadczenie naszej części kontynentu, której dotknęła dyktatura komunistyczna.
Na konferencję poświęconą paktowi Ribbentrop-Mołotow przyszli głównie deputowani z Europy Środkowo-Wschodniej. Ci z zachodniej Europy rzadko pojawiają się na spotkaniach poświęconych II wojnie światowej i powojennej historii starego kontynentu.
IAR/Kresy.pl





























