Zastępca redaktora naczelnego „Nowej Gaziety” Andriej Lipski ma nadzieję, że nowy proces wyjaśni, kto zamordował Annę Politkowską, dziennikarkę tej opozycyjnej gazety. Dziś mija 3. rocznica śmierci publicystki, zwanej „sumieniem rosyjskiego dziennikarstwa”.
Pierwszy proces w sprawie zabójstwa Anny Politkowskiej nie dał rezultatów. Decyzją rosyjskiego Sądu Najwyższego sprawa trafiła ponownie do prokuratury. Obecnie śledczy przygotowują nowy proces. Andriej Lipski powiedział IAR, że powinien on ujawnić, na czyje zlecenie zabito dziennikarkę. Lipski podkreśla, że dotychczas na ławie oskarżonych zasiadali wyłącznie organizatorzy morderstwa.
Niektóre ślady prowadzą do polityków wysokiego szczebla, w tym Ramzana Kadyrowa, autorytarnego przywódcy czeczeńskiego. Redakcja „Nowej Gaziety” nie jest pewna, czy zabójstwo miało charakter polityczny. Zdaniem Lipskiego, pewne jest tylko to, że organizowali zbrodnię funkcjonariusze służb siłowych, którzy w ten sposób dorabiają sobie do pensji.
O bezpośrednie wykonanie morderstwa oskarża się Rustama Machmudowa, który obecnie jest poszukiwany międzynarodowym listem gończym. Według „Nowej Gaziety”, ukrywa się on w jednym z krajów Unii Europejskiej.
Anna Politkowska była niezależną rosyjską dziennikarką, znaną z krytycznego stosunku do administracji Putina oraz prowadzonej przez Rosję wojny w Czeczenii.
Andriej Lipski wspomina, że Politkowska nie potrafiła oddzielić swojej pracy od życia osobistego. Wciąż odwiedzali ją w redakcji ludzie proszący o pomoc w odnalezieniu bliskich. Jak mówi IAR Lipski, byli to głównie ludzie z Kaukazu, których członkowie rodzin przepadli bez wieści.
Światowe uznanie Anna Politkowska zdobyła wstrząsającymi reportażami z wojny, w których pisała o tragicznym losie mieszkańców Czeczenii. Była znana z wystąpień w obronie praw człowieka. Światowe uznanie zdobyła wstrząsającymi reportażami z wojny w Czeczenii, w których pisała o tragicznym losie mieszkańców tej kaukaskiej republiki. Otwarcie oskarżała siły federalne o zbrodnie przeciwko ludności cywilnej.
IAR/Kresy.pl
Zobacz też:
Sprawa Politkowskiej ponownie do prokuratury





























