Rozmowy Ukraina – UE

Unia Europejska nie podpisze z Ukrainą umowy stowarzyszeniowej do wyborów prezydenckich w styczniu tego roku. Jak pisze dziennik „Kommersant”, między Kijowem a Brukselą nadal pozostaje wiele spornych kwestii.

Według źródeł gazety, umowa może być podpisana najwcześniej w 2011 roku, w czasie polskiego przewodnictwa. Dużo zależy od wyników styczniowych wyborów prezydenckich oraz przeprowadzenia odpowiednich reform, przede wszystkim sądowej i konstytucyjnej. Na razie strony spierają się o konkretne sprawy. Oprócz tradycyjnego problemu z określeniem ewentualnej „europejskiej perspektywy” Ukrainy, najwięcej sporów budzi kształt umowy o strefie wolnego handlu. Trwają dyskusje dotyczące rozdziału o ujednoliceniu norm fitosanitarnych, na przykład warunków uboju zwierząt, a także kwot eksportowych.

Kijów i Bruksela nie mogą też porozumieć się, co do nazw określonych produktów spożywczych, w tym produkowanych na Ukrainie koniaku i szampana. Jeden z członków ukraińskiej delegacji powiedział, że najwięcej problemów jest jednak z Polską. „Polacy opatentowali wszystko, co można wymyślić, na przykład szynkę i kiełbaski myśliwskie. Ale te nazwy są tak samo polskie, jak i ukraińskie, mamy przecież wspólną historię i kulturę” – skarży się rozmówca „Kommersanta”.

IAR/Kresy.pl

forma płatności