Jak informuje „Kurier Wileński”, nastroje w Szkole Średniej w Trokach, kierowanej przez Mariana Kuzborskiego nie są najlepsze. Środków na funkcjonowanie wystarczy jej do końca tego roku kalendarzowego. Co będzie dalej, nie wiadomo.
Ma ona problem ze skompletowaniem wystarczającej liczby uczniów, a jeżeli chce istnieć, musi spełnić te same wymogi co szkoły litewskie.
W opinii dyrektora placówki Mariana Kuzborskiego wymóg stawiany jego szkole i innym kształcącym polskich uczniów w rejonie trockim jest wyjątkowo niesprawiedliwy i świadczy o podwójnych standardach stosowanych przez władze litewskie. Gdyby bowiem te same wymogi zastosowały wobec placówek litewskich w rejonach wileńskim i solecznickim, to większość z nich trzeba by zlikwidować. Tymczasem rząd litewski ze względów oszczędnościowych nie tylko nie zamierza ich likwidować, ale otacza szczególna opieką ochronną. Po likwidacji powiatów zostały one podporządkowane bezpośrednio Ministerstwu Oświaty i Nauki.
W sprawie tej interwencję u prezydenta Republiki Litewskiej zapowiedział poseł na Sejm Republiki Litewskiej z ramienia Akcji Wyborczej Polaków na Litwie.
(mak)/(“Kurier Wileński”)/Kresy.pl




























