Patriarcha Moskwy i Wszechrusi Cyryl zakończył 10-dniową wizytę na Ukrainie. Według części obserwatorów, miała ona charakter nie tylko religijny, ale też polityczny.
Na Ukrainie cerkiew prawosławna pozostaje podzielona na 3 patriarchaty: największy pod względem liczby parafii moskiewski, kijowski i autokefaliczny. Cyryl nie ukrywał, że w czasie swojej wizyty modlił się – między innymi – o jedność ukraińskiej cerkwi, oczywiście pod patronatem Moskwy.
Patriarcha został bardzo dobrze przyjęty na wschodzie kraju – między innymi – w Zagłębiu Donieckim i na Krymie. Na zachodzie, na przykład w Łucku jego wizycie towarzyszyły protesty wiernych pozostałych patriarchatów oraz ukraińskich nacjonalistów.
Politolog Ołeksandr Palij oceniając wizytę w swoim artykule w portalu „Ukraińska Prawda” pisze, że prawie w każdym mieście można było usłyszeć polityczne wypowiedzi Cyryla, nie odbiegające – jego zdaniem – od oficjalnego stanowiska Kremla. Kijowskie media zauważyły też zegarek patriarchy wartości 30 tysięcy Euro – zdjęcie zrobiono w czasie kazania Cyryla o zgubnych skutkach konsumpcjonizmu.
KAI/Kresy.pl






























